24 września 2013

Czubajka Kania Sowa w panierce


Na grzyby! Po deszczach, pojawiło się trochę ciepła i wyłażą jak w przysłowiu - "Rosną jak grzyby po deszczu". Byłam wczoraj i dziś na grzybach. Tam, gdzie byłam obrodziły - m.in. kanie, prawdziwki, podgrzybki.  Jedliście Kanie w panierce? Jest to wyjątkowe podanie grzyba - zastępuje kotlet schabowy. Nie planowałam pisać o tym posta, ale nie sposób pominąć tego milczeniem.  Kotlet taki jest chrupiący z zewnątrz, wilgotny w środku, nie ciągnący z lekkim posmakiem, którego trudno nazwać grzybowym, lecz po prostu wyjątkowym.

SKŁADNIKI:
4 duże kanie
2 jaja
150 ml. mleka
olej lub masło
sól, pieprz
bułka tarta

PRZYGOTOWANIE:

Kanie: nie płukać, ponieważ bardzo chłoną wodę. Usunąć nóżki przez wykręcenie, oczyścić kapelusz z ew. resztek runa leśnego.

Wybić na duży talerz jaja, dodać mleko, sól, pieprz - roztrzepać widelcem.

Wysypać na duży talerz bułkę tartą.

WYKONANIE:

Rozgrzać tłuszcz - podgrzać olej - do tego dodać masło. Kapelusze maczać w rozmąconym jajku i obtaczać w bułce tartej - od razu kłaść na tłuszcz. Smażyć na średnim ogniu z obu stron. Podawać od razu z patelni - do chleba, surówki, czy zamiast mięsa do ziemniaków. 

Smacznego!



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...