22 września 2016

Ciasteczka śniadaniowe

Ciastka śniadaniowe, zawierające całe bogactwo zdrowych składników: razową mąkę, płatki owsiane, suszone owoce i orzechy. Proste i szybkie w wykonaniu, nie trzeba chłodzić masy, jak to jest często spotykane przy maślanych ciasteczkach. Są aromatyczne, chrupiące - lepsze na drugi, trzeci dzień niż od razu po upieczeniu. Przepis pochodzi z programu "Martha piecze" - super ciastka, oceniam na piątkę z plusem. W programie Martha Steward robiła ogromne z 1/2 szklanki masy - 4 szt i  z 1/4 szklanki masy - 8 sztuk,  ja zrobiłam jeszcze mniejsze.

SKŁADNIKI:  bardzo duża porcja (4 ogromne, 8 dużych ok. 60 małych)

500 g masła - miękkie
3 szklanki brązowego cukru
4 duże jaja
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii

2 szklanki mąki razowej
2 szklanki mąki uniwersalnej (typ. 500, 550)
1/2 łyżeczki soli
1 1/2 łyżeczki sody

4 szklanki płatków owsianych

1/4 szklanki papaji*
po 1/2 szklanki: mango*, rodzynek, pestek dyni, pestek słonecznika, wiórków kokosowych
1 szklanka migdałów - nieobieranych, posiekanych
chipsy bananowe - do dekoracji

PRZYGOTOWANIE:
  • Rodzynki sparzyć, ew. namoczyć, osuszyć. Pozostałe orzechy, pestki i owoce suszone  odmierzyć, ew. rozdrobnić - wszystko to razem wymieszać.
  • Oba rodzaje mąki, sól i sodę wymieszać trzepaczką rózgową.
WYKONANIE:
  1. Piekarnik nagrzać do temp. ok. 185º C. Blachy wyłożyć papierem do pieczenia.
  2. Masło utrzeć na puch, dodać cukier, dodawać po jednym jajku i wanilię - zmiksować razem. Dodawać po trochu mąkę, a po połączeniu z mąką dodać płatki owsiane - jeszcze miksując.
  3. Do powyższej masy dodać ziarnistą mieszankę - wymieszać łopatką.
  4. Ciastka najlepiej nakładać okrągłą łyżką jak do lodów, miarką, albo zlepiać kule w rękach, układać na papierze i spłaszczać. Ogromne ciastka mieszczą się 4 na całej blasze. Na ogromne ciastka nabierać po 1/2 szklanki ciasta, na duże po 1/4 szklanki, a na małe ok. 2 łyżek, albo jedną kopiastą. Dla dekoracji ozdobić chipsami bananowymi.
  5. Piec ok. 20  - 25 minut - do zrumienienia. Przechowywać szczelnie zamknięte w temperaturze pokojowej.
*Nie miałam mango i papaji - zastąpiłam morelami i figami (sparzone, namoczone i pokrojone)

SMACZNEGO!




Źródło: Program: Kuchnia+ "Martha piecze" 3 odc.12

16 września 2016

Makaroniki malinowe

Makaroniki - urocze ciasteczka, których podstawowymi składnikami są zmielone migdały, białka i cukier. Wypiekane były od XIII wieku w regionach uprawy migdałów we Włoszech i Francji - początkowo dla biedoty, aż po najzacniejsze stoły. Dzisiaj pozwala to zrozumieć dlaczego w Polsce są tak mało popularne. U nas nigdy migdały nie należały do tanich produktów. 
Produkowane z naturalnych składników są wysokoenergetycznym produktem żywnościowym, zawierającym wiele cennych składników odżywczych, m.in. proteiny, witaminy E i B, wiele składników mineralnych oraz wielonienasycone tłuszcze roślinne obniżające poziom cholesterolu.
Są dwie metody wykonania makaroników: francuska i włoska. Te robione są metodą francuską - uważaną za łatwiejszą w wykonaniu, ale bardziej kapryśną w pieczeniu. Z tego przepisu piekłam po kolei 3 razy i za każdym razem wyszły dobre, bez niespodzianek.
Przepis poniższy na makaroniki jest z programu "Martha piecze", nadzienie z mojego. Przepis jest dokładny, z dodatkowymi uwagami, których nie było w programie  i żeby się udały trzeba zwrócić uwagę na szczegóły.
Makaroniki malinowe są z nadzieniem z malinowego musu z białą czekoladą Połączenie kwaskowatego nadzienia malinowego i delikatnej, słodkiej skorupki nadaje im wyjątkowego wymiaru. 

SKŁADNIKI: ok. 42 połówki

makaroniki:
71 g migdałów mielonych
117 g cukru pudru
2 białka (ok. 80 g) - temp. pokojowej
1/4 szklanki cukru (dałam 35 g drobnego cukru)
barwnik spożywczy rose
rękaw cukierniczy z okrągłą tylką, średnicy ok. 1 cm.

nadzienie:
250 g malin
2 łyżki cukru
65 g białej czekolady

PRZYGOTOWANIE:
  • Zrobić nadzienie:  Można dzień wcześniej i przechować w lodówce. Maliny zagotować z cukrem, pogotować chwilę. Zostawić przykryte na 10 -15 min, po tym czasie bardzo dokładnie przetrzeć przez sitko. Z 250 g malin otrzymałam 150 ml przecieru. Przecier gotować do zagęszczenia - często mieszać - do otrzymania ok. 100 ml gęstego musu. Czekoladę posiekać i połączyć z gorącym musem malinowym. 
  • Przesiać migdały z cukrem pudrem: migdały wymieszać z cukrem pudrem i przesiać przez drobne sitko.  Nieprzesiane migdały ponownie zmielić, jeśli ich mało dodać tego co przesiane i jeszcze raz przesiać. Albo przesiać w to miejsce mielone migdały z opakowania. Wymieszać ponownie rózgą.
WYKONANIE:
  1. Ciasto makaronikowe. Przepis dokładny przy użyciu miksera planetarnego w skali prędkości do 8. W misie miksera umieścić białka i od razu cukier - wymieszać łyżką. Przygotować barwnik, który dodać pod koniec ubijania. Następnie ubijać mikserem po 2 minuty kolejno na poziomach 4, 6, 8 - w sumie 6 minut. Zdjąć misę z miksera, do tego dodać od razu całą mieszankę cukru z migdałami - wymieszać delikatnie łopatką 37 razy, od boków do środka i dookoła*. Ja mieszałam jednak dłużej. Ciasto musi być dobrze wymieszane, powinno zgubić pęcherzyki powietrza i zrobić się rzadsze i lśniące.
  2. Przygotowanie do pieczenia: Piekarnik nagrzać do temp. 175 C. Jeśli nie macie specjalnej maty, można zrobić szablon - taki jak ja (na zdjęciach) - średnica kółek 4 cm. Piekłam na macie silikonowej i na papierze do pieczenia. Maty silikonowej już nie używam, bo przywierają.
  3. Wyciskanie i suszenie: Nałożyć masę do rękawa cukierniczego wyciskać, trzymając rękaw prostopadle kółka na środek o średnicy ok. 2,5 - 3 cm. Po nałożeniu na całą blachę - upuścić ją ze dwa razy, żeby ładnie się rozlały. Widoczne na powierzchni pęcherzyki powietrza szybko nakłuwać i skorygować wygląd. Zostawić w temp. pokojowej 15 - 60 min, aż utworzy się skórka, która jest bardziej matowa i  przy dotknięciu nie klei się.
  4. Pieczenie: piec 13 min, w dolnej części piekarnika - w połowie czasu przekręcić blachę. Regulować temperaturą piekarnika, są wrażliwe na nieodpowiednią temperaturę. Nie mogą się rumienić, ew. zmniejszyć temperaturę i krótkim czasie powinny zacząć tworzyć tzw. stopkę (spód makaronika) - jeśli tak się nie dzieje podwyższyć, albo włączyć przynajmniej na chwilę termoobieg.
  5. Studzenie: nie zdejmować makaroników z blachy przed wystudzeniem.
  6. Przekładanie: makaroniki dobrać wielkościami i ew. niedoskonałościami. Nakładać nadzienie podobnie jak makaroniki - równomiernie na środek. Składać, obracając nimi rozmieścić nadzienie po brzegi. Przekładać dużo wcześniej, niż będą konsumowane. 
  7. Przechowywanie: nieprzełożone makaroniki przechowywać w szczelnym opakowaniu w temperaturze pokojowej. Przełożone też szczelnie zamknięte można trzymać w lodówce do kilku dni, doskonale nadają się do mrożenia.
UWAGI:
  • Makaroniki są wrażliwe na wilgotność powietrza. Nie można ich piec przy dużej wilgotności powietrza - nie wysuszą się, a to jest jeden z warunków udanych makaroników.
  • Mielone migdały w sprzedaży są jakby wilgotne, trzeba je podsuszyć na patelni - ale uważać aby ich nie rumienić. Jeśli mielimy całe migdały, nie można tego robić zbyt długo - najlepiej pulsacyjnie, albo na średnich obrotach. Żeby nie zrobić z nich pasty, pod koniec mielenia dodać cukier puder.
  • Konsystencja ciasta nie może być puszysta i z pęcherzykami powietrza. Jeśli zostawimy za dużo pęcherzyków powietrza, zostaną na powierzchni ciastek, będzie za gęsta i nie rozleją się prawidłowo. Ciasto musi się rozlewać i być lśniące.
*Martha Steward w programie powiedziała, że to przepis autorytetu w makaronikach i nie mieszała dłużej. Ja za każdym robieniem z tego przepisu mieszam dłużej, bo masa nie jest dobrze połączona i jest za bardzo puszysta. 

SMACZNEGO!


























Źródło: Program TV: Martha piecze; Wikipedia

13 września 2016

Gnocchi dyniowe z pesto pietruszkowym

Słoneczne danie: gnocchi dyniowe z pietruszkowym pesto. Proste, smaczne i zdrowe, doskonałe do urozmaicenia jesiennego menu.

SKŁADNIKI: na ok. 3 porcji
450 g ugotowanych ziemniaków
250 g - ok.1 szklanka ugotowanej na parze dyni
200 g mąki + do podsypania
sól
jajko

pesto:
3 łyżki posiekanej natki pietruszki
garść orzechów ziemnych czy słonecznika
ząbek czosnku
50 ml oleju
50 ml wody
sól, pieprz
3 łyżki tartego parmezanu - do posypania po wierzchu

PRZYGOTOWANIE:
  • Składniki na pesto zmiksować na pastę.
  • Dynię odcisnąć z nadmiaru wody.
  • Ziemniaki i dynię przepuścić przez maszynkę do mięsa lub praskę.
  • Do ziemniaczano - dyniowej masy dodać mąkę, sól i jako - zagnieść krótko na jednolite ciasto. Podsypywać mąką w trakcie zagniatania i później w czasie toczenia wałeczków.
WYKONANIE:
  1. Z ciasta toczyć cienki wałek,spłaszczać widelcem i kroić na małe kawałki. Wrzucać partiami na wrzątek, wyjmować po wypłynięciu na powierzchnię wody. Odcedzić. Podawać od razu wymieszane z pesto i posypane parmezanem.
SMACZNEGO!




8 września 2016

Tort miętowo - czekoladowy ze stojącym koniem

Tort na urodziny młodej nastolatki - wielbicielki koni. Koń miał być w pozycji stojącej - od razu wpadłam na pomysł zrobienia go z czekolady. Początkowo myślałam o zrobieniu go z ciemnej czekolady, ale upały wybiły mi ten pomysł z głowy. Trudno w domowych warunkach przeprowadzić prawidłowe temperowanie czekolady, którą po rozpuszczeniu powinno się ostudzić do 30º C, jak w pomieszczeniu było pow. 35º C. Kolor lukru miętowy i tak jak jeden ze smaków. Przełożony trzema kremami: czekoladową pianką, miętowym i krem z białej czekolady z jagodami. Wg mnie smaków trochę za dużo na raz, ale połączenia smaku czekolady i mięty i oddzielnie mięty i kremu z jagodami - bardzo dobre.

SKŁADNIKI:

Biszkopt: tortownica 21 cm
5  jaj - rozdzielić
szczypta soli
kilka kropel soku z cytryny
3/4 szklanki cukru
1 szklanka mąki tortowej
2 łyżki mąki ziemniaczanej

pianka czekoladowa:
4 łyżeczki żelatyny
40 ml wody
1/3 szklanki kakao - ciemne
90 g cukru
szczypta soli
1 szklanka mleka
2 żółtka
1 szklanka śmietanki kremówki min. 30%

krem z białą czekoladą: - do przygotowania poniższych kremów
5 łyżeczek żelatyny
5 łyżek mleka
125 g białej czekolady
2 łyżki mleka
250 g mascarpone - mocno schłodzone
500 ml śmietany - mocno schłodzone

Krem miętowy:
1/2 kremu z białą czekoladą (j.w)
odrobina zielonego barwnika
ekstrakt miętowy ew. krople miętowe

Krem z białą czekoladą i jagodami:
1/2 kremu z białą czekoladą (j.w)
2/3 szklanki jagód - najlepiej zamrożone (wcześniej kilkakrotnie wypłukane i osuszone)

masa maślana pod lukier z przepisu na moim blogu
300 g cukru pudru
100 g masła w kostce (nie może być osełkowe)
1 łyżka mleka, czy śmietanki

lukier plastyczny z przepisu na moim blogu z 600 g cukru pudru
barwnik spożywczy zielony
barwnik spożywczy żółty

koń:
foremka do wykonania odlewu*
ok. 250 g białej czekolady - posiekać
kakao do zabarwienia lukru na uprząż
pisak spożywczy czarny - do oka

PRZYGOTOWANIE:
WYKONANIE:
  1. Biszkopt przekroić na cztery blaty.
  2. Pianka czekoladowa: żelatynę zalać wodą - niech napęcznieje. Kakao rozetrzeć łyżką z cukrem i solą, dodawać po trochu mleka (ok. 1/4 szklanki), aż uzyskamy masę, dodać żółtka, wymieszać. Resztę mleka zagotować. Do kakao wlewać po trochu wrzące mleko, wymieszać  - wlać z powrotem, lepiej przez sitko do garnuszka i podgrzewać mieszając, aż masa zacznie tężeć na ściankach naczynie - nie gotować. Zdjąć z ognia, dodać napęczniałą żelatynę i mieszać, aż się rozpuści. Zostawić do przestygnięcia, co jakiś czas mieszając. W tym czasie zacząć przygotować biały krem. Śmietanę ubić na sztywno - połączyć mikserem z przestygniętą masą 
  3. Krem z białą czekoladą:  Żelatynę zalać zimnym mlekiem, potem rozpuścić nad parą. Czekoladę posiekać, umieścić w naczyniu nad parą wodną, dodać 2 łyżki gorącego mleka. Jak zrobi się miękka, zdjąć znad pary i wymieszać na jednolitą masę, następnie połączyć z rozpuszczoną żelatyną. Mascarpone dodać do śmietany i ubić mikserem najpierw na wolnych, zwiększając do maksymalnych obrotów miksera. Część  dodać do czekolady i  połączyć mikserem, potem połączyć z pozostałą śmietaną. 
  4. Krem miętowy: połowę kremu z białą czekoladą połączyć z odrobiną zielonego barwnika i ekstraktem miętowym.
  5. Przełożenie: pierwszy blat spiąć obręczą do ciast, wyłożyć piankę czekoladową. Na drugi blat - wyłożyć  krem miętowy. Na trzeci blat wyłożyć pozostałą część kremu z białej czekolady wymieszaną z jagodami.  Przykryć ostatnim blatem. Tort schłodzić.
  6. Zrobić masę maślaną - bezpośrednio przed obłożeniem tortu.  Obłożyć nią szczelnie cały tort. Nie trzeba wykładać całej masy, jeśli nie ma potrzeby. Tort schłodzić przez kilka godzin.
  7. Zagnieść lukier plastyczny, odciąć trochę białego lukru na zrobienie małych kwiatuszków - od razu zawinąć szczelnie w folię. Odrobinę lukru połączyć z żółtym barwnikiem, resztę wyrobić dokładnie z zielonym na jasno zielony - miętowy kolor, dodać trochę ekstraktu miętowego. Lukier zawinąć szczelnie w folię spożywczą. Zostawić w temperaturze pokojowej. 
  8. Koń: 2/3 ilości białej czekolady rozpuścić w naczynku nad parą, nie podgrzewając mocno (nie trzymać długo nad parą) - zdejmować i mieszać. Jak zrobi się płynna dodać resztę posiekanej czekolady - już nie podgrzewać, tylko mieszać do uzyskania gładkiej masy. Zalać od razu formy, postukać i pomieszać patyczkiem w celu wejścia czekolady we wszystkie zagłębienia - zostawić do wystudzenia i stężenia. Po całkowitym stężeniu, wyjąć ostrożnie z form. Rozpuścić resztę czekolady. Odlać ogon na papierze - nie tylko to co na zewnątrz, trzeba wpuścić część między korpus, poskrobać widelcem, tak jak się czesze włosy, wyciąć. Odlewy trzeba ze sobą połączyć półpłynną czekoladą - w tym celu trzeba wyskrobać nadmiar czekolady, nawet zrobić niewielkie wgłębienie, żeby po wlaniu czekolady i ściśnięciu elementów przylegały do siebie. Znowu zostawić do zastygnięcia, potem wyrównać, zaszpachlować nierówności. Do odrobiny lukru dodać kakao - zagnieść do uzyskania ładnego zabarwienia. Rozwałkować, pociąć na paski i zrobić uprząż, kopytka łącząc elementy wodą. Zabarwić oczy.
WYKOŃCZENIE:
  1. Obłożenie: tort wyjąć z lodówki, przygotować pędzel i wodę do posmarowania toru, przed położeniem lukru. Rozwałkować płat lukru o miętowym kolorze i obłożyć nim tort, przyklejając najpierw na górze, potem stopniowo boki, aż do dołu - odciąć nadmiar lukru.
  2. Trawa: Odcięty nadmiar lukru zabarwić barwnikiem na ciemniejszy kolor - trawy. Rozwałkować na długi pas - może być w trzech -czterech częściach. Dolną część odciąć prosto, górną powycinać ostrym nożykiem trawę, każdą część smarować wodą i od razu przyklejać na boki tortu - nie do końca przyklejać  liście trawy, lekko je odchylać.
  3. Białe kwiatki - wyciąć foremką, pocieniować brzegi i ukształtować płatki do góry. Z żółtego lukru utoczyć małe kuleczki, ponakłuwać igłą, przykleić na wodę do kwiatków - zostawić do wyschnięcia.
  4. Przykleić wodą do tortu kwiatki, dolne przykleiłam w miejscu łączenia trawy. Postawić konia. 

*Nie miałam specjalnej formy, ta jest pociętym konikiem - zabawką. Przecięta na pół, ponadcinana przy kopytkach, zgięciu nogi - jak na zdjęciach.

SMACZNEGO!







3 września 2016

Tort czekoladowo-pomarańczowy w oponie PONTIAK




















Tort na osiemnastkę dla samochodziarza. Jest podobny do tortu też czekoladowo-pomarańczowego w oponie, ale różni się trochę przełożeniem, jest mniejszy i trochę inny jest sposób wykończenia. Ten, jak i inne moje torty z dekoracją z lukru plastycznego doskonale nadają się do innego wykończenia. Masa czekoladowa w połączeniu z orange curd  ma aksamitną, świetną konsystencję i smak. Na pomysł tego połączenia wpadłam przy robieniu tortu też czekoladowo-pomarańczowego w oponie. Zrobiłam orange curd - wyszło go na prawdę dużo i to jest dobry pomysł i ułatwienie przy robieniu tych dwóch kremów: pomarańczowego i czekoladowego. Przy pomarańczowym zagęszczam curd galaretką, a przy czekoladowym curd zagęszczam czekoladą.  

SKŁADNIKI:

Biszkopt: tortownica 22 cm
5 - 6 jaj - rozdzielić
szczypta soli
kilka kropel soku z cytryny
3/4 szklanki cukru
1 szklanka mąki tortowej
2 łyżki mąki ziemniaczanej

Orange curd:*
3 duże jaja
4 duże żółtka
300 g cukru
150 g masła - miękkie
200 ml soku z pomarańczy
3 łyżki otartej żółtej warstwy skórki z pomarańczy
75 ml (5 łyżek) soku z cytryny

Krem pomarańczowy:
30 g migdałów - obrać, grubo posiekać
1 i 1/2 galaretki pomarańczowej +400 ml wody
500 ml orange curd

Krem czekoladowy:
250 orange curd
50 g mlecznej czekolady
75 g gorzkiej czekolady
1 łyżeczka świeżo otartej skórki z 1 pomarańczy

Poncz: tylko do lekkiego skropienia
3 łyżki soku z pomarańczy
1 łyżeczka cukru
1/2 łyżeczki wody z kwiatów pomarańczowej
1 łyżka (15 ml) spirytusu

Ganache czekoladowy do obłożenia pod lukier:
200 g gorzkiej czekolady 70 %
70 g mlecznej czekolady
135 g śmietany kremówki

Ponadto:
100 g  marcepanu
500 g czarnego lukru plastycznego**
250 g lukru plastycznego białego
srebrny barwnik spożywczy w pyłku
złoty barwnik spożywczy w pyłku
odrobina barwnika czerwonego
odrobina barwnika żółtego

PLAN PRACY:
  • Czas robienia tortu rozkładam na 3 dni;
  1. Upiec biszkopt.  
  2. Przygotować poncz. Rozpuścić czekoladę na ganache. Zrobić orange curd i kremy. Przełożyć tort, nasączając - dobrze jest w trakcie składania ścisnąć obręczą. Zostawić w chłodzie do zastygnięcia mas. Potem tort wstawić do temperatury pokojowej - tort przed obłożeniem ganache czekoladowym nie może być za zimny - trudniej jest wyrównać czekoladę, bo od razu zastyga. Zdjąć obręcz, obłożyć cały tort dokładnie ganache czekoladowym - zostawić jego trochę do wyrównania ewentualnych nierówności po zastygnięciu, albo do posmarowania cienką warstwą w celu przyklejenia do niego lukru plastycznego.
  3. Zrobić dekoracje z lukru plastycznego - obłożyć lukrem i udekorować tort.
PRZYGOTOWANIE:
  • Biszkopt - upiec wg przepisu na moim blogu w oddzielnym poście: Biszkopt bez środków spulchniających.
  • Orange curd: przygotować kąpiel wodną. Otrzeć skórkę z pomarańczy i wycisnąć sok. Do miski wbić jaja i żółtka, dodać cukier - roztrzepać, najlepiej trzepaczką rózgową. Postawić nad wrzącą wodą - nie przerywając mieszania dodać skórkę, sok i masło. Podgrzewać ciągle mieszając, aż do wyraźnego zgęstnienia kremu (można sprawdzić temperaturę termometrem cukierniczym - gęstnieje w temperaturze ok 80º C). 
  • Galaretkę rozpuścić w gorącej wodzie. 1/3 całej ilości rozpuszczonej galaretki wylać np. na talerz i zostawić do stężenia, pozostałą zostawić do przestudzenia.
  • Krem czekoladowy:  najlepiej jest zrobić od razu po zrobieniu orange curd - póki jeszcze gorący odmierzyć 250 ml orange curd - dodać  do niego posiekaną czekoladę, mieszać do rozpuszczenia  czekolady i dokładnego połączenia.
  • Krem pomarańczowy: połączyć 700 ml orange curd połączyć z 2/3 ilości galaretki - wymieszać. Przykryć folią spożywczą, zostawić do lekkiego przestudzenia.
WYKONANIE:
  1. Biszkopt przekroić na cztery krążki. 
  2. Pierwszy krążek: skropić ponczem, wyłożyć połowę kremu czekoladowego, posypać równomiernie skórką z pomarańczy, rozsmarować pozostały krem czekoladowy. Drugi krążek: - skropić ponczem, rozsmarować połowę kremu pomarańczowego, posypać migdałami. Trzeci krążek:  Posiekać zastygniętą galaretkę, wymieszać z pozostałym kremem pomarańczowym i rozsmarować. Na wierzch położyć czwarty krążek.  Cały tort zostawić do stężenia - najlepiej spiąć obręczą.
  3. Ganache czekoladowy: zagotować śmietankę, zalać od razu posiekaną czekoladę. Odstawić na moment do rozpuszczenia. Zamieszać, można podgrzać chwilę nad parą wodną albo w mikrofali - nie dopuszczając do zbyt mocnego podgrzewania - tylko do rozpuszczenia czekolady. Zostawić do lekkiego przestudzenia.
  4. Po stężeniu tortu, wyjąć na trochę z lodówki, żeby nie był za zimny do obłożenia ganache czekoladowym - obkładać ganache wyrównać kilkakrotnie zbierając i dokładając czekolady na wszelkie nierówności. Najlepiej zostawić trochę tej czekolady, żeby wyrównać jeszcze po zastygnięciu.
WYKOŃCZENIE:
  • Biały lukier: zrobić szablon znaku firmowego. Wyciąć obramowanie znaku i krzyżyk. Niewielką ilość zabarwić na czerwono - na środek znaku - wyciąć i zostawić te elementy do zaschnięcia. Pozostałą część lukru, delikatnie zabarwić żółtym barwnikiem - na złoty wierzchni krążek. 
  • Wyciąć żółty krążek, posmarować wierzch tortu mocno ciepłą wodą i od razu przyłożyć go do wierzchu tortu. 
  • Z marcepanu zrobić wałek - ułożyć na lukrze. Wygładzić brzeg - trochę spłaszczyć, żeby połączyć z brzegiem tortu.
  • Złoto i srebro: żółty krążek natłuścić rozpuszczonym olejem kokosowym i przy pomocy pędzelka nanieść złoty pył. Tak samo zrobić z obramowaniem znaku i krzyżykiem, na który nanieść srebrny pył.
  • Opona: zmierzyć obwód i wysokość toru. Rozwałkować dość grubo czarny lukier, odciąć potrzebną wysokość z zapasem u dołu. Posmarować tort dookoła dokładnie gorącą wodą i przykleić czarny pas lukru - przykładać najpierw na wałek z marcepanu, żeby równo go przysłonił. Potem obejmując kierować się w dół dociskając lekko w celu przyklejenia. Odciąć dolny nadmiar lukru, wygładzić. Oponę dobrze jest przesmarować wodą, nabierze głębszego koloru i zniknie podsypka. Odcisnąć wzór bieżnika. 
  • Przykleić na wodę znaczek firmowy.
* curdu trochę zostanie, jego ilość zależy od wielkości jaj. Zawsze wolę zrobić więcej, niż za mało. Łatwo go zużyć, np. do naleśników, racuszków, albo po prostu z biszkopcikiem.
**Lukier czarny lepiej kupić gotowy, ponieważ bardzo trudno osiągnąć czerń przy pomocy barwników.

SMACZNEGO!


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...