30 listopada 2013

Tort gruszkowy z musem czekoladowym

Inspiracją zrobienia tego tortu - był tort weselny mojej córki - słynny Williams z cukierni o takiej nazwie. Oczywiście nie dostałam przepisu, nawet nie chcę się z nim porównywać- ale tort był wykwintny i to takie smaki: gruszki, prażone orzechy laskowe i pyszny mus czekoladowy -  zachwyca mnie za każdym razem, jak go jem. Jest dosyć czasochłonny - ale to robi się na większe okazje - i na prawdę warto.


SKŁADNIKI: tortownica 28 cm.

biszkopt:
3 jaja
1/2 szklanki mąki
1/3 szklanki cukru

beza wiórkowa:
150 ml białek
130 g cukru
130 g wiórek kokosowych

krem jasny:
3 żółtka
1 i 1/2 łyżki mąki pszennej
1 szklanka mleka
125 g masła
1/2 szklanki cukru pudru z wanilią

mus czekoladowy:
300 ml. śmietany kremówki 36% - do zagotowania
2 łyżki wody
2 łyżki kakao
250 g gorzkiej czekolady

200 ml. śmietany kremówki 36% - do ubijania - mocno schłodzona razem z naczyniem.
1 i 3/4 łyżeczki żelatyny

dodatkowo:
do nasączenia biszkoptu: 50 ml. wódki i 50 ml kompotu
duży słoik kompotu z gruszek
100 g orzechów laskowych - podprażyć na suchej patelni lub w piekarniku - obetrzeć z cienkich łupinek, grubo posiekać

PRZYGOTOWANIE: - ten etap można zrobić poprzedniego dnia, przed wykańczaniem tortu
  • Upiec biszkopt. Jaja oddzielić. Ubić białka na sztywno, nie przerywając ubijania dodawać partiami cukier. Jak będą dobrze ubite białka z cukrem - zmniejszyć na najmniejszą prędkość i dodawać po jednym żółtku - do uzyskania jednolitej masy. Do tego wmieszać delikatnie mąkę. Wyłożyć dno tortownicy papierem do pieczenia - wylać masę i wyrównać. Piec w temp. 150 - 180 º C ok. 30 min. (temperatura piekarnika powinna wzrastać)
  • Upiec bezę wiórkową. Ubić białka nie przerywając ubijania dodać partiami cukier. Ubić na lśniącą masę -  na koniec wmieszać delikatnie wiórki kokosowe. Wyłożyć formę papierem do pieczenia - wylać masę. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 120 º C piec ok. 40 min.- zostawić w piekarniku do wystygnięcia.
  • Krem jasny: Zagotować pół szklanki mleka, w pozostałej połowie szklanki mleka rozmieszać mąkę, żółtka, połączyć razem - ugotować budyń. Przykleić do powierzchni budyniu folię spożywczą - żeby nie zrobił się kożuch i zostawić do wystygnięcia. Utrzeć masło na pianę - dodać cukier puder - dobrze zmiksować - potem dodawać budyń - połączyć na jednolitą masę.
  • Na paterze położyć biszkopt - nasączyć ponczem. 
  • Rozłożyć gruszki - jeśli duże - pokroić w plastry.
  • Wyłożyć masę jasną.
  • Położyć na to bezę wiórkową - jeśli dysponujecie obręczą do ciast - przed wyłożeniem musu założyć obręcz. 

WYKONANIE:

Mus czekoladowy
  • Kakao rozetrzeć z wodą i  łyżką cukru,  na palniku umieścić w rondelku 300 ml śmietany - jak będzie dobrze podgrzana - dolewać jej po trochu do roztartego kakao, do uzyskania płynnej kakaowej masy. Resztę śmietany doprowadzić do wrzenia - zdjąć od razu z palnika, dodać masę kakaową - połączyć, dodać od razu połamaną czekoladę - chwilę odczekać niech zmięknie i zamieszać do uzyskania gładkiej konsystencji. Wystudzić i doprowadzić do stanu, jak będzie widać, że gęstnieje - tzn. nie dopuścić do całkowitego stwardnienia. 
  • W szklankę wsypać żelatynę, zalać niewielką ilością wody - zostawić do napęcznienia. Jak czekolada będzie wystudzona - wstawić szklankę do gorącej wody, żeby żelatyna rozpuściła się i lekko przestygła
  • Schłodzoną śmietanę ubić na sztywno - pod koniec dodać przestudzoną żelatynę, ubić.
  • Tymi samymi łopatkami ubić wystudzoną masę czekoladową - do uzyskania jaśniejszego koloru i puszystości - od razu zmniejszyć do minimum prędkość i dodawać po łyżce śmietany - do uzyskania jednolitej konsystencji.

  1. Bezę wiórkową posmarować najpierw niedużą ilością musu* - posypać orzechami na to wyłożyć resztę musu czekoladowego.
  2. Zostawić w chłodzie do całkowitego stężenia. 
  3. Zdjąć obręcz, wygładzić boki i wierzch tortu - nożem maczanym gorącej wodzie.
  4. 1/2 godziny przed krojeniem umieścić w temperaturze pokojowej.
*Ja wyłożyłam najpierw sporą część musu czekoladowego, posypałam całymi orzechami - przez to przy krojeniu orzechów robiły mi się dziury w musie.

SMACZNEGO!


28 listopada 2013

Sztuka mięsa duszona w warzywach z ziemniakami


Mięso w warzywach jest to bardzo proste danie - warzyw nie musimy dodać dużo wystarczy jak dodamy tylko trochę - dla walorów smakowych i dla zmiękczenia mięsa - ostatnio bardzo cenię dodatek jabłka.  Tak podane mięso robię częściej niż jakiekolwiek kotlety - ponieważ zużywa się mniej tłuszczu - jest bogaty dodatek warzyw  mogą być dodane i inne warzywa, mięso jest bardzo smaczne, mięciutkie, łatwo się odgrzewa. Na drugi dzień można podlać wodą i podać jako zupę gulaszową - smacznie i zdrowo.

SKŁADNIKI:  

ok. 1,60 kg łopatki wieprzowej
olej do obsmażenia mięsa
1 duża cebula
kawałek pora
1 duża marchewka
1 małe kwaśne jabłko, albo pół
kawałek papryczki chili - ja daję suszoną - drobniutko siekam
1 suszony grzybek - niekoniecznie
ziele angielskie
liść laurowy

ok. 3/4 kg ziemniaków - obrać, opłukać
1/2 papryki - w paski
1 mały pomidor w kosteczkę
czosnek
pieprz, sól

PRZYGOTOWANIE:
  • Mięso opłukać, osuszyć. 
  • Cebulę i pora -pokroić w pół-talarki
  • Pokroić paprykę.

WYKONANIE:

  1. W głębokim rondlu* rozgrzać olej - włożyć mięso, obsmażyć na dużym ogniu  mięso ze wszystkich stron - z nieobsmażonym mięsem obchodzimy się delikatnie i przewracamy dopiero, jak będzie ścięta skórka i będzie można go oderwać i przewrócić. 
  2. Jak mięso będzie obsmażone - do niego wrzucić cebulę, pora,  marchew w słupki - chwilę przesmażyć do zmiękczenia warzyw.
  3. Dodać jabłko starte na tartce, pokruszonego grzybka, dodać chili (jeśli suszone), ziele, liść laurowy - szczelnie przykryć i dusić na bardzo małym ogniu - ok. 1 godziny. Jak pokrywka jest szczelna nie ma potrzeby zaglądać, mieszać ani podlewać wodą - warzywa puszczają wystarczająco dużo soku.
  4. Po ok. godzinie dodać paprykę, pomidor, wycisnąć czosnek, ziemniaki pokrojone co najmniej na ćwiartki, albo jak duże to na więcej części.
  5. Sporo posolić, posypać pieprzem - dobrze przykryć i dusić jeszcze ok. 1 godziny, albo do miękkości mięsa. Jeśli mięso jest ciągle twarde - można pod koniec duszenia pokroić w plastry i w takim stanie dusić dalej.
*rondel, czy patelnia powinna mieć dobrze przylegającą pokrywę. Starać się nie zaglądać do potrawy - ja słucham - jak pyrka pod pokrywką to znaczy, że jest płyn  (jak skwierczy - to znaczy, że przywiera i trzeba może podlać wodą)

SMACZNEGO!



27 listopada 2013

Bezy i co zrobić, aby bezy się udały



Trudne do zrobienia, czy nie trudne - oto jest pytanie na które chyba trzeba odpowiedzieć politycznie. Bardzo  łatwe, ale...  Robię od lat zawsze mi się udawały, jak chciałam zapisać dla potrzeby bloga - to nie do końca mogłam, bo nigdy nie zapisywałam, ani ile piekę, ani w jakiej temperaturze. Zawsze robiłam w ciągu dnia, że zostawały jeszcze na noc w ciepłym, wyłączonym piekarniku. Zaglądałam ciągle i kręciłam pokrętłem do temperatury i jak miałam to zapisać? Zanim zaczęłam pisać tego posta robiłam kilka razy i ciągle nie do końca byłam zadowolona - w końcu mogę podać mój sprawdzony przepis.

SKŁADNIKI:

150 ml. białka - ok. 3 białka
200 g cukru

PRZYGOTOWANIE:
  • Wyjąć blachę z piekarnika - wyłożyć ją papierem do wypieków.
  • Przygotować szprycę.
  • Nastawić piekarnik na 150 º C

WYKONANIE:
  1. Ubić łopatkami do ubijania najpierw spienić wolniejszymi obrotami, a potem na maksa. 
  2. Mocno ubić - jak będą już sztywne - dodawać cukier - sypię strużką w trakcie ubijania - ale nie cały cukier od razu, tylko w porcjach. Ubijać z cukrem można długo -  nie ma strachu, że się przebije. Potem znowu strużką sypać - tak na trzy razy. Po każdej porcji  cukru - powinno się ubić do tego stopnia, aby nie był wyczuwalny cukier (ale bez przesady).
  3. Jak cały cukier już dodany - ubijać cały czas, aż masa będzie lśniąca - nie żałować na to czasu.
  4. Umieścić w rękawie cukierniczym, czy szprycy do dekoracji tortów i wykładać na przygotowaną blachę.
  5. Wstawić do nagrzanego do  150 º C piekarnika na najwyższy poziom, ale od razu zmniejszyć temperaturę do 100 º C. 
  6. Po upływie 1/2 godziny jeszcze zmniejszyć do 75 º C, później po ok. 2 godzinach zmniejszyć do 50 º C
  7. Bezy trzeba suszyć, a żeby wyschły - potrzebują na to dużo czasu. W temp. 50 º C nic już im nie grozi - nie zbrązowieją. Czasu całkowitego wyschnięcia nie da się określić - zależy od wielkości bezy, od piekarnika i innych - dom to nie laboratorium. Trzeba próbować, czy już dobre - ale lepiej dłużej suszyć, niż za wcześnie wyjąć.

UWAGI:
  • Białka najlepiej, jak nie są bezpośrednio oddzielone od żółtek, tzn. Jak chcemy zrobić bezę trzeba to wcześniej zaplanować. Jeśli oddzielimy żółtka od białek i od razu użyjemy te białka na bezy, to będą dwie niekorzystne sytuacje - beza może się nie udać, a żółtka na już na drugi dzień nie bardzo się nadają do użycia*. Ja robię bezę jak zostaną mi po zrobieniu czegoś, zostawiam w lodówce na kilka dni - koniecznie w otwartym słoiku, czy szklance. Z takich najlepiej mi się udają. Stają się gęściejsze, są mocno schłodzone. Jeśli nie mam białek, a mam potrzebę zrobienia bez - szukam przepisów z wykorzystaniem żółtek u mnie na blogu w miejscu: znajdź wg składnika: żółtka - są umieszczane takie przepisy.
  • Białka - idealnie oddzielone, bez śladów żółtka i bez śladów skorupki. 
  • umieścić w misie - najlepiej metalowej -czystej, wytartej do sucha.
* żółtka można krótko przechować zalewając je olejem - inaczej wysychają i tracą swoje właściwości.

SMACZNEGO!


Temperatura piekarnika do wypieków

Poniżej podaję orientacyjne temperatury, jakie należy stosować do wypieków.
Jest to ściągawka, z której korzystam od wielu lat, a pochodzi z "Kuchni Polskiej" PWE Warszawa 1974 r.


RODZAJ CIASTA                           OKREŚLENIE TEMPERATURY            TEMPERATURA w  º C
           
Bezy                                                              letni                                                        90 - 100

Pierniki                                                          ciepły                                                        150

Lekkie ciasta spulchniane pianą
(biszkopt, ciasto piaskowe)                           ciepły                                                         160

Ciasta drożdżowe i zapiekane
pod pianą                                                 umiarkowany                                             180 - 200

Suflety, kruche ciasta, zapiekanki
z kasz i ciasta wypiekane pod przykryciem      gorący                                                  220 - 240

Ptysie, szarlotki półkruche z jabłkami          bardzo gorący                                           250 - 270

Ciasta francuskie i półfrancuskie                  bardzo gorący                                              300

26 listopada 2013

Przelicznik miar i wag

Poniżej podaję w przybliżeniu przeliczniki objętości - na wagę w gramach, jednocześnie, chcę poinformować, że stosowane przeze mnie na blogu wielkości łyżeczki, łyżki, szklanki i kostki - są odmierzane dokładnie miarkami o podanych niżej wielkościach:

1 łyżeczka - 5 ml.
1 łyżka - 15 ml.
1 szklanka - 250 ml.
1 kostka masła/margaryny - 250 g



Zamiana objętości niektórych produktów na ich wagę w gramach*

PRODUKTY                                    szklanka          łyżka          łyżeczka                                    

Mąka pszenna                                      170                9                  3

Mąka pszenna krupczatka                     190                9                  3

Mąka ziemniaczana                              180                10,5              3,5

Kasza manna                                       185                9                   3

Płatki owsiane                                       90                 4                  1,5

Ryż                                                      230               10                 3

Cukier kryształ                                      240               12                 4

Cukier puder                                         155                9                  3

Masło świeże                                        240               15                 5

Margaryna                                            242               16                 5

Sól                                                      300               16                  5

Bułka tarta                                           150                9                   3


*Źródło: "Smacznie i zdrowo od rana do wieczora" Jadwiga Kłossowska

25 listopada 2013

Ciasto z gruszkową galaretką i czekoladowym musem


Ciasto - torcik doskonałe na niedzielę. Biszkopt, galaretka z rozsmażonych gruszek i pyszny mus czekoladowy. Z przepisu na moim blogu na niezawodny biszkopt - przekroiłam na pół i zrobiłam takie dwa ciasteczka. Do niedawna omijałam przepisy z czekoladą - tkwiło we mnie przekonanie z dawnych lat, że czekolada, to coś drogiego i wyjątkowego i szkoda takiego dobrodziejstwa marnować na ciasto. Teraz myślę wręcz przeciwnie -  szkoda mi jeść samej czekolady, skoro można z niej zrobić takie pyszności. Na taki torcik potrzeba tylko 1 i 1/4 czekolady.

SKŁADNIKI: na tortownicę 20 cm.

Biszkopt:
2 białka
1/4 szklanki cukru
2 łyżki wody o temp. pokojowej

2 żółtka
1/2 łyżeczki octu
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

niecałe 1/2 szklanki mąki

Gruszki:
ok. 70 dkg gruszek - po usmażeniu słoik ok. 300 ml. 
1 łyżeczka żelatyny

Mus czekoladowy:
150 ml. śmietany kremówki 36%
1 łyżka kakao
1 łyżka wody
125g gorzkiej czekolady

100 ml śmietany  kremówki 36% - mocno schłodzonej
1 łyżeczka żelatyny

PRZYGOTOWANIE*:
  • Upiec biszkopt - szczegóły tutaj. Ubić białka na sztywno - dodać cukier i  wodę. Żółtka, ocet i proszek do pieczenia roztrzepać widelcem - wymieszać delikatnie z białkami - dodać mąkę. Delikatnie połączyć - piec ok. 30 min w temp. od 150 - 170 º C (temperatura ma wzrastać). Wystudzić.
  • Gruszki - umyć, obrać, usunąć gniazda nasienne - rozsmażyć tak, żeby odparowało sporo soku. Gruszki powinny zostać nie do końca rozgotowane, jeśli jest dużo soku - można go odlać i zużyć do nasączenia biszkoptu. Żelatynę namoczyć w niewielkiej ilości zimnej wody - rozpuścić ją w gorących gruszkach - po zdjęciu gruszek z ognia. Przestudzić i gęstniejącą wyłożyć na biszkopt - można założyć obręcz.
  • Oziębić naczynie do ubijania śmietany.
  • Zagotować 150 ml. śmietany. W trakcie podgrzewania rozetrzeć kakao z wodą  - dodawać stopniowo gorącą śmietanę, aby uzyskać płynną i bez grudek masę. Jak zawrze śmietana - wyłączyć palnik - dodać roztarte kakao - dokładnie zamieszać i dodać połamaną czekoladę - moment odczekać i wymieszać do uzyskania gładkiej masy. Wystudzić.
WYKONANIE:
  1. Namoczyć w zimnej wodzie 1 łyżeczkę żelatyny. Wstawić do gotującej wody - rozpuścić i utrzymywać w cieple, żeby nie stężała.
  2. Jak masa czekoladowa będzie wystudzona i gęstniejąca
  3. - ubić mikserem na szybkich obrotach 100 ml. śmietany - dodać letnią, rozpuszczoną żelatynę - ubić szybko do połączenia.
  4. Ubić od razu tymi samymi łopatkami masę czekoladową, aż zmieni kolor na jaśniejszy i od razu ubijając na najmniejszych obrotach dodawać do niej po trochu śmietanę. Ubić na jednolitą masę - od razu wyłożyć na gruszki - wyrównać i zostawić do całkowitego stężenia. Udekorować - ja użyłam konfitury gruszkowej.
* nie dodawałam cukru ani do masy gruszkowej - bo gruszki miałam słodkie, ani do masy czekoladowej.

SMACZNEGO!








24 listopada 2013

Biszkopt niezawodny


Ten biszkopt zawsze się uda, nawet tym, którzy twierdzą, że im się nie udaje. Nawet jak się do niego nie przyłożymy - wyjdzie może mniej wyrośnięty - ale zawsze do zjedzenia i bez zakalca. 

SKŁADNIKI:  na wysoki biszkopt tortownica 20 cm

4 białka
1/2 szklanki cukru
4 łyżki wody o temp. pokojowej

4 żółtka
1 łyżeczka octu
1 łyżeczka proszku do pieczenia

3/4 szklanki mąki

PRZYGOTOWANIE:

  • Oddzielając białka od żółtek - białka umieścić w misce średniej wielkości, w której się będzie wszystko do końca mieszało - a żółtka w niedużej miseczce. 
  • Wyłożyć spód tortownicy papierem do pieczenia - boków nie smarować i nie wykładać papierem.
  • Piekarnik nagrzać do 150º C- ale w chwili wkładania ciasta podwyższyć do 175º C

WYKONANIE:
  1. W średniej wielkości misce umieścić białka - ubić mikserem, albo trzepaczką na sztywno.
  2. Nie przerywając ubijania dodawać po trochu cukier i  po dodaniu mniej więcej połowy cukru - jak masa zaczyna być bardziej sztywna dodawać między partiami cukru - po łyżce wody.
  3. Do żółtek umieszczonych w miseczce - dodać proszek do pieczenia i ocet - energicznie roztrzepać widelcem -w minutkę - otrzymamy puszystą masę przypominającą kogiel- mogiel.
  4. Do białek dodać masę żółtkową - połączyć delikatnie i dokładnie na jednolitą masę. Nie może być śladów nie wymieszanego białka czy żółtka.
  5. Do masy białkowo - żółtkowej - dodawać stopniowo mąkę, która nie musi być za każdym dołożeniem dokładnie wymieszana - mieszać po ściankach miski najlepiej silikonową łopatką, przewracając masę do środka. Dopiero po dodaniu ostatniej partii mąki wymieszać dokładnie, żeby nie było śladów samej mąki.
  6. Wyłożyć masę do tortownicy, lub obręczy do ciast.
  7. Wstawić do nagrzanego do 150º C piekarnika i od razu zmienić do 175º C i piec ok. 30 - 40 min.
  8. Przed wyjęciem sprawdzić suchym patyczkiem w środku, czy jest dobrze wypieczony.
  9. Najlepiej studzić - żeby był prosty i nie wybrzuszony -  wieszając do góry dnem. Ja umieszczam między dwoma deskami -  musi mieć od dołu dostęp powietrza, bo zaparuje. Mimo tego, że piekę w samej obręczy - trzymają go nie natłuszczone boki. Po wystudzeniu łatwo oddzielić go od boków nożem.
UWAGI:

  • Białka muszą być idealnie oddzielone od żółtek i bez śladów skorupek - zawsze mam wyjęte prosto z lodówki.
  • Mąka - najlepiej krupczatka, ale może być tortowa. Jeśli nie krupczatka, najlepiej przesiewać partiami - prosto na masę białkowo - żółtkową
  • Wodę dodaje się po to, że białka ubijane na sztywno z cukrem mają taką konsystencję, że trudno połączyć z płynnymi żółtkami. Lepiej połączyć jak piana jest trochę luźniejsza.
  • ilość cukru można zwiększać do 1 szklanki
  • ilość mąki można zmieniać od 1/2 - 1 szklanki
SMACZNEGO!









21 listopada 2013

Nugat z wiórkami kokosowymi


Do niedawna byłam fanką bez i ciast bezowych, a od tej pory również fanką nugatów - chociaż to też beza, tylko przyrządzona nieco inaczej. Między dwoma waflami umieszczona masa - ubite na sztywno białka zaparzone bardzo gęstym, wrzącym syropem i dodane mnóstwo bakalii - mogą być różne rodzaje orzechów, suszone żurawiny, suszone morele - ale wskazana jest przewaga orzechów, bo one przełamują słodycz masy. Zanim opublikowałam ten post robiłam kilka różnych nugatów - każdy był bardzo dobry nawet ten nie do końca udany - może tylko mniej fotogeniczny - ale każdy jest baaardzo dobry.  Pomysł na dodanie wiórków kokosowych zaczerpnęłam z nugatu Marthy Stewart, a sama masa nugatowa jest wg książki "Kuchnia Polska" z 1979 r.- Bardzo zachęcam szczególnie tych, którzy nie robili, czy nie jedli nugatów - podjęcia próby zrobienia, bo jest to bardzo dobra słodycz. Do wykonania dobrze jest mieć termometr cukierniczy - ale bez tego też się uda.

SKŁADNIKI:

2 wafle - może być 1 przecięty na pół - przy dwóch nugat będzie po prostu niższy.

3 białka- ok. pół szklanki - temperatura pokojowa
1/2 szklanki wody
250 g cukru
100 g miodu
1/2 łyżeczki octu

1 i 1/4 szklanki wiórków kokosowych
1  szklanka orzechów włoskich grubo posiekanych
1/4 szklanki pistacji
1/4 szklanki żurawiny suszonej
1/4 szklanki moreli suszonej

PRZYGOTOWANIE:
  • Zagotować wodę - na syrop.
  • Przygotować naczynie do gotowania na parze. Misę z ubitymi białkami,  po zaparzeniu syropem umieszcza się nad parą i dalej ubija.
  • Wafle dociąć do wielkości blaszki
WYKONANIE:
  1. W rondelku umieścić cukier - zalać wrzątkiem, dodać ocet - gotować na średniej mocy palnika i mieszać do rozpuszczenia cukru. Później już nie mieszać - doprowadzić do temperatury 155 º C.
  2. Syrop do pożądanej temperatury gotuje się długo - najlepiej umieścić termometr cukierniczy, albo po ok. 20 min. zrobić próbę: kropla spuszczona na lodowatą wodę zamienia się w elastyczną kulkę.
  3. Dodać miód i razem doprowadzić do uzyskania temp. 155 º C. Uważać, bo syrop z miodem w takiej temperaturze pieni się i może wykipieć - syrop uzyskuje kolor złoto - brunatnawy.
  4. Pod koniec gotowania syropu - w głębokim naczyniu ubić białka na sztywno - wlewać cienkim strumieniem syrop, cały czas ubijając. Postawić nad parą -ubijać - aż będzie widać nieco zmieniającą się konsystencję masy - ok. 10 min. W trakcie ubijania masy odgarniać ją łopatką od brzegów naczynia. 
  5. Zdjąć z nad pary i cały czas ubijając lekko przestudzić.
  6. Dodać wiórki i bakalie -wymieszać - wykładać od razu na wafel - wyrównać, przykryć drugim waflem. Moja masa była bardzo gęsta, po wyłożeniu na wafel rozprowadzałam ją mokrymi rękoma. Obciążyć i zostawić do wystudzenia. Potem umieścić w lodówce do zastygnięcia.
  7. Kroić bardzo ostrym nożem, myjąc po każdym przecięciu wodą.
SMACZNEGO!

Ładnie opakować i mogą być na świąteczne prezenty .





19 listopada 2013

Lasagne z sosem bolognese i beszamel


Chyba jestem Włoszką, zanim zaczęłam pisać bloga myślałam, że makarony u nie mnie w domu są rzadkością - teraz po blogu widzę, że gotuję prawie tylko makarony. Wszyscy chętnie jedzą - rozmaitość makaronów, sosów, dodatków - jest bardzo duża - cieszę się, że od wielu lat po trochu wypierają z naszego menu ziemniaki. Makaron ma przewagę nad ziemniakami z tego względu, że jego się nie obiera, nie przebiera i krótko gotuje - no i ma więcej zwolenników niż ziemniaki - przynajmniej w moim otoczeniu.
Lasagne, które przygotowałam jest bardzo rozpowszechnione - oczywiście każdy ma swój sposób na jego przygotowanie - jest bardzo smaczna i wbrew pozorom, jak dobrze się zorganizuje pracę - dość szybka w przygotowaniu.

SKŁADNIKI:

ok. 9 płatów makaronu lasagne
100 g sera typu parmezan
250 g sera np. mozzarella lub inny nadający się do zapiekania

Sos bolognese:
olej do smażenia
1 duża cebula
warzywa mieszane* (kawałek marchewki, selera, pietruszki)
papryczka chili albo ostra w proszku
2 ząbki czosnku
600 g mielonego mięsa ( wg uznania: łopatka wieprzowa, mięso wołowe)
1 puszka pomidorów bez skóry
1/4 litra soku pomidorowego/przecieru
1/2 łyżeczki cukru
sól, pieprz, papryka słodka, bazylia

Sos beszamel:
2 łyżki mąki - nie całkiem płaskie
1/2 l mleka
100 g masła
szałwia, gałka muszkatołowa
sól - do smaku

PRZYGOTOWANIE:

Sosy można przygotować wcześniej - nawet poprzedniego dnia.

Sos bolognese:

  • Cebulę drobno posiekać, warzywa zetrzeć na drobnej tartce.
  • Rozgrzać na głębokiej patelni olej - wrzucić warzywa - przesmażyć na złoto.
  • Dodać posiekaną drobniutko chili, czosnek przez praskę - chwilę zagrzać mieszając.
  • Dodać do tego mięso - duży ogień, mieszać, aby mięso nie zlepiało się, jak straci kolor surowego mięsa, zmniejszyć trochę płomień. Mieszać, żeby równomiernie się smażyło ok 10 min.
  • Dodać pomidory z puszki, sok pomidorowy, cukier, przyprawy - w razie potrzeby dodać trochę wody - sos nie powinien być bardzo gęsty - dusić pod przykryciem ok. 10 min.
Sos beszamel:
  • Do 1/2 szklanki mleka - dodać mąkę, rozmieszać, aby nie było grudek połączyć z pozostałym mlekiem - wlać do rondelka - dodać szałwię, gałkę, masło, sól i podgrzewać na wolnym ogniu często mieszając - do uzyskania konsystencji kremu i do zawrzenia.
WYKONANIE:
  1. Przygotować naczynie do zapiekania, nastawić wodę na makaron.
  2. Rozdrobnić sery - parmezan zetrzeć na tartce, inne można pokroić w plastry.
  3. Na spód naczynia wlać część sosu beszamel - żeby makaron nie kleił się do naczynia. Lasagna podczas układania makaronu z sosami jest pływająca - makaron to  wypije, stanie się grubszy i miększy.
  4. Wrzucić na wrzątek płaty makaronu potrzebne na spód - np. 3 - nie gotować długo, ok. 3-5 min i- rozdzielać w trakcie gotowania, żeby się nie przyklejały do siebie - wykładać od razu jeden obok drugiego do przygotowanego naczynia z sosem. Od razu wrzucać na wrzątek drugą partię makaronu**
  5. Na makaron wyłożyć połowę sosu bolognese, polać (pochlapać) niewielką ilością beszamelu***, wyłożyć na to mozzarellę.
  6. Wyłożyć kolejne płaty makaronu - powtórzyć czynność j.w.
  7. Wyłożyć kolejne płaty makaronu - polać resztą beszamelu - posypać parmezanem. Przykryć pokrywką albo folią aluminiową.
  8. Wstawić do nagrzanego do 190 º C piekarnika na ok. 25 min - odkryć folię, zostawić jeszcze na 5 - 10  min do zapieczenia wierzchu.
  9. Po wyjęciu z piekarnika - odczekać zanim będzie się kroić 10 - 15 min. Makaron dopije jeszcze nadmiar soku, całość nabierze większej stabilności, łatwiej będzie kroić.
* dodaję dla podniesienia smaku - nie dodaję jarzynek, rosołków w kostkach itp.
** jeśli nie wykładamy od razu makaronu na potrawę można go przetrzymać w zimnej wodzie, albo rozłożyć na półmisku natłuszczonym olejem
*** beszamelu powinno być najwięcej na spodzie potrawy i na wierzchu - rozdzielić tak, żeby zostało więcej na wykończenie. Na warstwie sosu bolognese nawet nie musi być.

SMACZNEGO!

17 listopada 2013

Kasztanowe wstążki z kasztanami

Makaron - inny niż wszystkie. Ciasto jest zagniecione ze zmielonymi na mąkę kasztanami. Można kupić mąkę kasztanową, ale ja zmieliłam kasztany w rozdrabniaczu - można w młynku do kawy. Ciasto łatwo się zagniata, łatwo rozwałkowuje i gotuje się błyskawicznie. Na wierzch kasztany zmieliłam, ale można część podać w całości, albo grubo pokrojone - będzie ciekawsze w smaku i bardziej efektowne. Zagrzanie ich w ricotcie ze śmietaną - oblepia makaron w masę - dla gości podałabym sos śmietanowy oddzielnie, a makaron wymieszałabym z odrobiną masła. Na drugi dzień były bardzo dobre odsmażone.

SKŁADNIKI:

ciasto:
200 g obranych kasztanów lub mąki kasztanowej
100 g mąki pszennej
1 jajko
ok. 60 ml wody
szczypta soli

sos:
200 g sera ricotta
4 łyżki śmietany

na wykończenie:
200 g kasztanów
ser typu parmezan
sól, pieprz

PRZYGOTOWANIE:
  • Kasztany, jeśli nie obrane - obrać - sposób obrania na moim blogu tutaj.
  • Część kasztanów zmielić na mączkę - nie musi być całkiem pył, ale nie powinno być grubszych kawałków, bo będą przy wałkowaniu robić dziury w cieście - można dla pewności przesiać przez grube sito.
  • Zagnieść ciasto. Wymieszać oba rodzaje mąki, zrobić dołek - wbić jajko, szczyptę soli, wodę i dobrze wyrobić na jednolite elastyczne ciasto. Jak trudno zlepić dodać trochę wody, jak za miękkie dodać mąki. Ciasto na makaron powinno być twarde. Zawinąć w folię i zostawić na ok. 20 min do odpoczynku.
  • Ciasto podzielić na trzy części. zgnieść piąstkami na placki. Rozwałkować każdy oddzielnie na grubość ok. 2 mm.  podsypując mąką. zostawić do lekkiego przeschnięcia.
WYKONANIE: 
  1. Nastawić wodę na makaron, posolić.
  2. Placki na makaron pokroić w poprzek na szerokie pasy - ułożyć jeden na drugim - i kroić na ok. 1 cm. paski.
  3. Na patelni podgrzać ricottę ze śmietaną, posolić, dodać pieprz - podtrzymać na małym ogniu. Makaron dodawać do sosu przed samym podaniem, bo w krótkim czasie wypija śmietanę i robi się suchy.
  4. Makaron wrzucać na wrzątek i po zagotowaniu ok. 3 min - odcedzić i włożyć do gorącego sosu na patelni.
  5. Podając posypać solą, grubo zmielonym pieprzem, parmezanem i grubo posiekanymi kasztanami.
SMACZNEGO!




Źródło przepisu: Czasopismo Twój Styl, artykuł "Pełne nasycenie" Joanna Pawełczak.



16 listopada 2013

Kasztany jadalne - jak się do nich zabrać


Rzadko pojawiają się u nas w sklepach, a jak są to wielu z nas wie o nich niewiele. Poniżej - trochę zebranych informacji z różnych źródeł i po moich doświadczeniach z kasztanami - na potrzeby kulinarne  

Gdzie występują?

Kasztany jadalne najbardziej rozpowszechnione są w basenie morza śródziemnego Azji Mniejszej i na kaukazie(wg Wikipedii). Kasztany nasze - te najczęściej spotykane są niejadalne. Kasztany jadalne występują w Polsce, w niektórych regionach, ale nie są odporne na srogie zimy i nie wytrzymują naszego klimatu - dlatego są  u nas rzadkością 

Kiedy i jak kupować?
  • Świerze kasztany można kupować tylko w okresie październik - listopad, bezpośrednio po zbiorze. Przy kupowaniu każdy obejrzeć - takich jak u dołu obrazka - pękniętych, czy uszkodzonych nie kupować. 
  • Świerzy kasztan powinien być ładny - mieć lśniącą brązową, nie uszkodzoną skórkę. Nie może mieć dziurki - bo trafiają się robaczywe.
  • Wąchać - nie może pachnieć pleśnią - świadczy o złym przechowywaniu, taki w środku może byc zepsuty.
  • Przy dotknięciu nie powinno się wyczuwać, że skórka odstaje od miąższu - mogą być stare, wyschnięte.
Jak przechowywać?
  • W lodówce nie dłużej niż 2 tygodnie, ale z dostępem powietrza, bo spleśnieją. Ja trzymałam w szklanej miseczce z uchyloną przykrywką i codziennie zaglądałam, czy się z nimi coś nie dzieje.
  • Można zamrozić.
Jak obrać?
  • Kasztan z jednej strony jest płaski - tą stroną położyć go na desce. Ostrym nożem zrobić nacięcie na krzyż na wierzchu wypukłości.
  • Tak przygotowane kasztany wyłożyć na papier i piec w piekarniku w temp. ok. 220 ok. 15 - 30 min. Potem obrać - od razu są bardzo gorące, trzeba chwilę odczekać. 
  • Można ponacinane kasztany gotować w niewielkiej ilości wody ok. 15 min przed pieczeniem. Po wystudzeniu trzeba piec jak nie gotowane tylko trochę krócej.  Tak przygotowane  zabarwiają się środku, ponieważ puszcza kolor do wody brązowa skórka kasztana.
  • Można tylko ugotować - przez 30 min - ponacinane i zalane niewielką ilością wody.
  • Po obraniu kasztan powinien być żółty. Obiera się również to co jest pod zewnętrzną skórką.  Przy obieraniu dopiero okazuje się, że w niektórych jest robak, albo że jest zepsuty.
  • Lepiej przytrzymać dłużej w piekarniku, niż wyjąć za wcześnie - bo będzie trudniejsze obieranie, a chodzi nie tylko o obranie zewnętrznej warstwy, ale też przylegającej bezpośrednio do orzecha. Niektórzy wkładają jednego nie przekrojonego - jak "wystrzeli" to wtedy i inne są gotowe do wyjęcia. Ja tego nie polecam, bo nie próbowałam.
Jak najprościej z nich skorzystać?
  • Niektórzy świeże jedzą od razu, bez obróbki - da się obrać skórkę, ale mi takie nie smakowały.
  • Potraktowane termicznie są lepsze - są aromatyczne, sypkie i słodkie.
Co z nich można zrobić? 
  • mączkę kasztanową do wykorzystania jako mąkę do ciast i makaronu,
  • zupę krem,
  • pure kasztanowe jako dodatek do deserów, mas.
SMACZNEGO!

Poniżej jeden obrany - tak powinien wyglądać zdrowy, nadający się do jedzenia kasztan




14 listopada 2013

Zupa chińska - zdrowa bo domowa

Zupa chińska na rosole z kurczaka z całym bogactwem warzyw. Ugotowany klarowny rosół, w drugim garnku przygotowane warzywa - zalane przecedzonym rosołem i krótko gotowane, dodane mięso  z kurczaka pokrojone w paseczki. Mało solona, pikantna przez dodatek ostrej papryczki - każdy dodaje sobie słone przyprawy: sos sojowy ciemny, jasny. Doskonała na co dzień, ale także na poczęstunek. Smacznie i zdrowo! 

SKŁADNIKI:

pół dużego kurczaka
ok. 2, 5 litra wody
zielona część pora
1 papryczka chili (może być suszona)

15 g grzybów mun
1 paczka makaronu ryżowego
2 marchewki
1 pietruszka
2 łodygi selera naciowego
1 por - biała część
3 różne kolory papryk - małe, albo po pół
1 puszka kiełków fasoli mung
sól
kmin rzymski - rozgnieciony
sos sojowy jasny
sos sojowy ciemny
olej sezamowy - dowolnie

PRZYGOTOWANIE:
  • Oczyszczone i opłukane mięso z kurczaka zalać zimną wodą - wrzucić całą papryczkę chili  - nie solić- doprowadzić do wrzenia, przykręcić ogień i podtrzymywać na małym ogniu, lekko mrugający* - do miękkości kurczaka. Można dodać jakieś warzywa, jak do rosołu - ale nie koniecznie, bo i tak będzie dużo warzyw, dodanych do przecedzonego rosołu - ja dodałam tylko zielone części pora i łodygi z natki pietruszki.
  • Grzyby mun - zalać wodą - wystarczy na 15 min.
  • Przygotować makaron ryżowy - zalewa się tylko wrzątkiem na 5 min i odcedza.
WYKONANIE:
  1. Pod koniec gotowania rosołu pokroić w paski warzywa i grzyby, dodać kiełki fasoli mung - warzywa najszybciej specjalną szatkowniczką - umieścić w garnku - przecedzić na nie wrzący rosół. Włączyć palnik najpierw na duży, żeby szybko doprowadzić do wrzenia - później przykręcić. 
  2. Gotować krótko tylko do miękkości warzyw
  3. Mięso z rosołu** - piersi, mięso z udek - pokroić w grube paski - dodać do zupy.
  4. Zupę przyprawić solą, kminem i sosem jasnym sojowym.
  5. Makaron ryżowy poukładać w miseczkach - zalać zupą.
  6. Oddzielnie podać sos sojowy ciemny***, olej sezamowy - żeby przyprawić bezpośrednio na talerzu. 
* teorie gotowania rosołu są różne - ja się trzymam swojej wersji - nie zbieram szumowin, bo zawsze rosół odcedzam i zostają one na sicie. Utrzymując rosół lekko mrugający, czyli powierzchnia rosołu nie bulgocze, tylko miejscami "mruga" - szumowiny same sklarują rosół - wiążą do siebie inne zmętnienia i opadają na dno.

** najlepiej przestudzić przed dodaniem do zupy - wtedy lepiej kroić w paski
*** sos sojowy ciemny - wystarczy odrobina, bo bardzo zmienia kolor zupy na brunatny, dlatego nie dodaję do całości i jest dość słony. 

SMACZNEGO!





11 listopada 2013

Sernik na zimno z truflą czekoladową



Sernik dla smakoszy gorzkiej czekolady. Bardzo cienka warstwa bardzo kruchego ciasta - tylko po to żeby było lepiej nakładać na talerzyki. Delikatny jak puch sernik i gruba warstwa niesamowitej - dość sztywnej czekolady - całość tworzy duet doskonały.

SKŁADNIKI:   forma 24/34
ciasto:                    
150 g mąki
90 g masła
45 g cukru
1 łyżeczkę gęstej śmietany
1 żółtko
szczypta soli

ser:
500 g twarogu
200 g cukru
4 żółtka
1 szklanka mleka
8  łyżeczek żelatyny + 1/2 szkl. wody
1/2 l. śmietany

trufla:
500 g gorzkiej czekolady
0,75/1 l śmietany 36%
1/2  szklanki cukru pudru
50 ml. alkoholu (ja dałam ajerkoniak)

PRZYGOTOWANIE:
  • Wysypać mąkę na stolnicę - włożyć zimne masło - siekać nożem na drobno, żeby jak najpóźniej zacząć zlepiać rękoma. Dodać cukier, szczyptę soli, żółtko, śmietanę - zlepić szybko palcami - nie gnieść długo - zawinąć w folię i na 2 godziny do lodówki. Wylepić spód formy nakłuć widelcem i piec ok. 10 min. w temp. 220º C - wystudzić.
  • Czekoladę najlepiej podgrzać - albo nad parą, albo jeśli jest wyłączony, ale jeszcze ciepły piekarnik - włożyć na chwilę w naczyniu, albo posiekać. Zagotować śmietanę - od razu wyłączyć i  od razu dodać czekoladę, zamieszać do połączenia na jednolitą masę, jeśli czekolada była zimna odczekać chwilę i zamieszać co jakiś czas do uzyskania jednorodnej masy - wystudzić, ale nie oziębić - czekolada nie może zesztywnieć.
  • Twaróg zmielić najlepiej przez sitko pasztetowe w maszynce do mięsa, albo rozdrabniaczem (ja używam rozdrabniacza)

WYKONANIE:
  1. Żelatynę wsypać do 1/2 szklanki wody - zostawić do napęcznienia.
  2. Żółtka utrzeć z cukrem - tylko rozetrzeć. Zagotować mleko wlać część gorącego do żółtek - zamieszać energicznie, wlać z powrotem do pozostałego gorącego mleka i mocno podgrzać, mieszając - prawie do zagotowania. Zdjąć z ognia - dodać żelatynę - zamieszać do rozpuszczenia i wystudzić, ale nie za długo, żeby nie stężało.
  3. Jak masa żółtkowa ostygła  - ubić śmietanę na sztywno*
  4. Połączyć masę żółtkową najpierw z serem, później ze śmietaną, mieszając łyżką.
  5. Wyłożyć masę serową na wystudzony kruchy spód.
  6. Do ostudzonej, gęstniejącej czekolady dodać cukier, alkohol i ubić mikserem na najwyższych obrotach do napuszenia i zmiany barwy czekolady na trochę jaśniejszą. 
  7. Wyłożyć czekoladę na sernik, można zrobić wykańczający wzorek. Oziębić w lodówce przez kilka godzin, kroić zimne, a podawać o temperaturze pokojowej.
* Mój sposób na dobrze ubitą śmietanę: 
  1. wkładam garnek z grubym dnem, w którym będzie ubijana śmietana do zamrażarki - na jakiś czas, żeby mocno oziębić. Wyjmuję, od razu wlewam zimną śmietanę i na największych obrotach miksera ręcznego ubijam, nie przerywając ubijania, aż będzie sztywna.
  2. Jeśli nie ma miejsca na garnek w zamrażarce - to dobrze mieć kostki lodu, które wrzucamy np do miski - na nie stawiamy garnek - oziębiamy go - wlewamy śmietanę i ubijamy.
  3. Przed podaniem i krojeniem wyjąć na wcześniej z lodówki. Kroić maczając nóż w gorącej wodzie i obcierając go ręcznikiem papierowym.
SMACZNEGO!


























Źródło: Przepis na spód i ser pochodzi z książki:  "Pieczenie ciast przyjemne jak nigdy dotąd"
Źródło inspiracji : http://www.mojewypieki.com

10 listopada 2013

Marynowana szynka pieczona

Sposób na aromatyczną, soczystą szynkę. Poniżej sposób sznurowania szynki. Dobra jest na ciepło, sos z pieczeni można zagęścić mąką i podać do ziemniaków pokrojoną w plastry z pysznym sosem. Po oziębieniu w lodówce bardzo ładnie się kroi - doskonała na kanapki. Do każdego rodzaju mięsa dodaję inne przyprawy, w inny sposób piekę - dzięki temu mam na co dzień urozmaiconą smakowo wędlinę. Polecam - to jest bardzo łatwe, smaczne i zdrowe. 

SKŁADNIKI:

ok. 1,5 kg ładnej szynki
5 ząbków czosnku

marynata:
1 - 1,2 litra wody
3 łyżki soli
5 owoców jałowca - zmiażdżyć
5 ziarenek ziela angielskiego
2 listki laurowe
tymianek, imbir, lubczyk - po 1/4 łyżeczki

czosnek
grubo mielony czarny pieprz
sól
olej

PRZYGOTOWANIE:
  • Szynkę opłukać, umieścić w głębszym naczyniu.
  • Składniki marynaty zagotować, dodać zmiażdżony czosnek - po wystudzeniu zalać szynkę - musi być cała zakryta wodą.  Zostawić w chłodzie - lodówce na ok 2 dni.
WYKONANIE:
  1. Piekarnik nastawić na temp. ok. 250 C
  2. Wyjąć szynkę z zalewy, osuszyć. Oprószyć pieprzem, solą, Zasznurować mocno bawełnianym, białym sznurkiem, posmarować olejem.
  3. Szynkę owinąć dokładnie przezroczystą folią spożywczą.*
  4. Naczynie do pieczenia zalać 1 szklanką wody - włożyć szynkę i do mocno nagrzanego piekarnika - na ok. 1/2 godziny, aż pęknie na wierzchu folia. Przekręcić spodem do góry, żeby opiec spód szynki - włożyć jeszcze na ok. 1/2 godziny - jeśli woda wyparowała podlać wodą.
  5. Po tym czasie zmniejszyć temperaturę do 180 C i piec jeszcze ok. 1,5 godziny. Spróbować wbić widelec jeśli twarda piec jeszcze na trochę. W niższej temperaturze piecze się dłużej, niż wg zasady 1 godzinę na 1 kg mięsa.
  6. Po tym czasie wyłączyć piekarnik i zostawić jeszcze na ok. 15 min. Wyjąć, zdjąć folię - najczęściej sama spada. zlać rosół, można jeszcze lekko przykryć. Podawać pokrojoną w plastrach do ziemniaków lub jako wędlinę - po wystudzeniu i oziębieniu w lodówce. 
* Piekąc z folią spożywczą trzeba zadbać o to, żeby cały czas na spodzie brytfanny była woda.

SMACZNEGO!

    Związać mocno zostawiając jeden koniec krótki, a drugi długi ucięty - nie na szpulce.

    Przełożyć sznurek pod spodem szynki, przytrzymując kciukiem lewej ręki, żeby zachować odległość od poprzecznego, poprzedniego związania. 
    Przełożyć długi koniec i zacisnąć jak najmocniej.

    Tutaj wiązanie jest inne - przez przygotowaną pętelkę, przekładamy sznurek cały czas mocno ściskając.


    Zawiązana mocno szynka - mocno i szczelnie owinięta folią spożywczą.
   W czasie pieczenia folia pęka i odchodzi od mięsa.

8 listopada 2013

Makaron ze szpinakiem


























Szpinak ostatnio wraca do łask. I bardzo dobrze, bo pomijając walory zdrowotne urozmaica nasze menu i jest bardzo dobry - ma coraz więcej zwolenników. Ja zawsze lubiłam - jeśli był dobrze zrobiony to smakował. Ten smakuje bardzo dobrze - nie obawiajcie się jabłka jego w ogóle nie czuć. Podałam z makaronem żółtkowym, ale może być dowolny. Proponuję - kolejny makaron - szybki sposób na gorący posiłek. 

SKŁADNIKI:

ok. 1/2 kg makaronu - ja robiłam z makaronem żółtkowym

1 małe kwaśne jabłko
1/2 kg szpinaku
200 ml kwaśnej śmietany 30%
5 ząbków czosnku
5 jaj
sól, świeżo zmielony pieprz - sporo
masło, olej - do smażenia


PRZYGOTOWANIE:
  • Szpinak przebrać, usunąć ogonki w liściach - szczególnie dużych, opłukać, osączyć na sicie. Pociąć na duże kawałki.
  • W garnku zagotować wodę  - wrzucić szpinak, chwilę pogotować i odcedzić. 
  • W drugim garnku nastawić wodę na makaron i ugotować.

WYKONANIE:
  1. Obrać jabłko - pokroić na drobniutką kosteczkę.
  2. Na dużej patelni rozgrzać olej - nie za mocno - włożyć ok. łyżki masła i od razu wrzucić jabłko, smażyć chwilę.
  3. Dodać szpinak - smażyć chwilę, żeby cały się mocno zagrzał - dodać śmietanę, zmniejszyć ogień i chwilę pogotować.
  4. Dodać przeciśnięty przez praskę czosnek i jeszcze chwilę posmażyć.
  5. Wbić jaja - posolić, popieprzyć, zamieszać, żeby się tylko ścieło białko.
  6. Wyłożyć na przygotowany makaron.
SMACZNEGO!


Makaron żółtkowy - luksusowy


Doskonały makaron z siedmiu żółtek - idealny na makaron typu nitki, lasagne, łazanki,  nie zlepia się, jest sprężysty - to zdjęcie na górze zrobione jest na drugi dzień po gotowaniu. Bardzo dobry jest do odsmażania - mam słabość takiego makaronu. W domu rodzinnym zawsze czekałam, żeby został makaron od rosołu, żeby można było zjeść odsmażany. Ktoś, kto je tylko makaron ze sklepu - nie miał możliwości spróbować jaki to specjał, makaronu ze sklepu nie da się dobrze wysmażyć. Po za tym wyrabianie jego korzystnie wpływa na górne partie mięśni i odpręża.  Przepis pochodzi ze strony http://smittenkitchen.com/  - Polecam.

SKŁADNIKI:

6 żółtek
1 całe jajko
1 i 3/4 szklanki mąki
1 i 1/2 łyżeczki oliwy
1 łyżka mleka

PRZYGOTOWANIE:
  • Wysypać przesianą mąkę na stolnicę. Z mąki zrobić wieniec - spory, bo jaj jest dużo, a mąki mało.
  • W środek wybić wszystkie żółtka, jajko, oliwę i mleko.
  • Łyżką zamieszać to co w środku - do połączenia - stopniowo zagarniać mąkę do momentu, aż nie będzie można już mieszać łyżką.
  • Dalej wyrabiać rękoma, ale nie wgarniać od razu pozostałej mąki, tylko ugniatając stopniowo ją wgniatać.
  • Jak będzie zwarte - zwinąć w kulę i wyrabiać ugniatając mocno nadgarstkami. Wyrabiać długo 10 - 15 min i nie przestawać nawet jeśli będziemy uważali, że jest już dobry. Próba: trzeba spróbować wcisnąć palec w ciasto, po wyjęciu palca ciasto powinno wrócić na miejsce.
  • Ciasto uformować w kulę, zawinąć w filię spożywczą i zostawić do odpoczynku na co najmniej 20 min.

WYKONANIE:
  1. Ciasto podzielić na kilka części, rozpłaszczyć rękoma i wałkować - najlepiej maszynką tak jak ja, ale do  niedawna wałkowałam zwykłym wałkiem - w polowych warunkach nawet butelką.
  2. Rozwałkowane placki oprószyć mąką i zostawić do lekkiego przeschnięcia - w trakcie zmienić spód placka do góry, ponieważ spód nie wysycha.
  3. Kroić wg uznania. Ja najczęściej kroiłam w pasy, układałam jeden na drugim i nożem przez wszystkie warstwy - na jaką grubość chcemy.
  4. Wrzucać na dużą ilość osolonego wrzątku - po paru minutach próbować, czy jest ugotowany - miękki nie będzie. 
  5. Odcedzić, przelać wodą. Poczekać niech osiąknie.
SMACZNEGO!







Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...