13 października 2013

Baleron białoruski - drób


Jest to wędlina z samego kurczaka. Na zewnątrz cienka skórka, bo wytopiona podczas obróbki, a w środku mięso oddzielone od kości całego kurczaka. Taka wędlina była sprzedawana kiedyś w delikatesach koło mojej pracy - moja ulubiona. Dowiedziałam się w towarzyskiej rozmowie, że można ją zrobić w domu i wcale nie jest to trudne - to jak spróbowałam raz, gości u mnie cały czas.

SKŁADNIKI:

1 duży kurczak - powyżej 2 kg
1 główka czosnku
2 łyżki majeranku
sól, pieprz
przyprawa do kurczaka - niekoniecznie
2 łyżki żelatyny

PRZYGOTOWANIE:
  • Kurczaka umyć, oczyścić. Odciąć w skrzydłach ostatnią część, naciąć skórę dookoła udek - na ich końcu.
  • Kurczaka przeciąć wzdłuż kręgosłupa - zdjąć skórę dość ostrożnie, uważając żeby była w całości. . 
  • Oddzielić mięso od kości - nie musi być dokładnie. Kości wykorzystamy do innej potrawy -na zrobienie wywaru. Pokroić mięso na mniejsze kawałki. 
  • Oddzielone mięso włożyć do miski - dodać czosnek przez praskę, majeranek, sól, pieprz, ulubioną przyprawę do kurczaka. Dokładnie wymieszać, dołożyć skórę, przykryć i wstawić do lodówki na co najmniej godzinę.
WYKONANIE:

Skórę rozłożyć na desce.
Do mięsa wsypać suchą żelatynę, wymieszać dokładnie, wyłożyć na środek skóry. Mięso zawinąć w skórę, położyć na folię spożywczą, wałkować ręką - zrolować razem z folią. Dość mocno zwinąć w folię, kilkakrotnie okręcając. Ja dodatkowo wkładam w rękaw do pieczenia i obwiązuję gumkami.

Zagotować wodę - najlepiej w podłużnym naczyniu do pieczenia - włożyć baleron, po 5-u minutach przykręcić płomień i pasteryzować w temperaturze ok 80 º C przez 2,5 godziny. Wystudzić, schować do lodówki. Zdjąć folię po całkowitym zastygnięciu.

SMACZNEGO!










Powidła śliwkowe




W sezonie letnim nie robiłam przetworów, tylko mroziłam - teraz muszę nadrobić, żebym nie musiała
kupować gotowych. Tradycyjny przepis - w zasadzie śliwki można usmażyć bez przepisu. Jak są słodkie dać mniej cukru i tyle. Ale ja lubię jednak zajrzeć do sprawdzonych zapisków.

SKŁADNIKI:

5 kg śliwek węgierek
500 g cukru

WYKONANIE:


  • Śliwki umyć, osuszyć, wydrylować. Część śliwek - ok 3/4  wsypać do rondla, utrzymywać początkowo na bardzo małym ogniu, żeby puściły sok. 
  • Do reszty wydrylowanych śliwek dodać część rozgotowanych i potraktować blenderem lub w szklance koktajlowej na miazgę - dodać do gotujących się.
  • Śliwki początkowo nie przywierają można trochę zwiększyć ogień, ale co jakiś czas mieszać.
  • Jak zaczną gęstnieć lepiej smażyć odkryte w piekarniku -  nagrzanym do ok.120 º C.
  • Żeby powidła były dobrze wysmażone, powinny być utrzymywane w cieple kilkanaście godzin.
  • Powinno zostać 1/3 wagi, czy objętości śliwek - wtedy dopiero dodać cukier. Podgrzewać jeszcze trochę do zagęszczenia i uzyskania szklistego, ciemnego wyglądu.
  • Gorące powidła wkładać do wyprażonych słoiczków i zamykać na gorąco. 
SMACZNEGO!



Przepis pochodzi z "Przetwory domowe " - wydanie specjalne Redakcji Tygodnika "Zwierciadło" z 1981 r.- oczywiście trochę przeze mnie zmienione.


10 października 2013

Nalewka spóźnionego lata



























Rewelacyjna nalewka, o bardzo ciekawym smaku z nutą goryczy - co daje dodatek cytryny ze skórką. Robię ją od kilku lat, ale dzisiaj dopiero zobaczyłam, że znana jest też pod tą nazwą w internecie. Różnią się jednak trochę m.in. ilością cukru. W moim przepisie była szklanka cukru - tak zrobiłam pierwszym razem. W następnym roku nie sięgnęłam do przepisu i zrobiłam przez omyłkę z kilograma. I okazuje się, że w internecie są przepisy i ze szklanką cukru i z kilogramem cukru. 
Mówiąc krótko - obie są wyjątkowe, tylko ta z 1 kg jest bardziej likierem niż nalewką.

SKŁADNIKI:

1/2 kg jasnych winogron
1/2 kg ciemnych winogron
1/2 kg śliwek
1 łyżka rodzynek
1 cytryna
1 szklanka cukru

750 ml. spirytusu
250 ml. wody

PRZYGOTOWANIE:
  • Spirytus wlać do wody i zmieszać.
  • Rodzynki i wyszorowaną cytrynę sparzyć.
  • Owoce umyć, śliwki wydrylować, duży winogron można poprzecinać na pół.
  • Cytrynę pokroić w kostkę.
WYKONANIE:

Wrzucić owoce, rodzynki, cytrynę do dużego słoja.
Zasypać cukrem.
Zalać wódką.
Odstawić na ok. 2 tygodnie. Po tym czasie zlać i odstawić. Czym dłużej tym lepiej. 

Na zdjęciu powyżej jest z ubiegłego roku. Ale w tym roku też nastawiłam.

SMACZNEGO!


Kiszona kapusta

Kiszenie kapusty w domu jest bardzo łatwe. Nie musimy kisić całej beczki, można ukisić jedną główkę. Żeby ukisić kapustę - wystarczy ją poszatkować, posolić i poczekać, aż ukiśnie. Później przechowywać w chłodzie. Są specjalne kamienne naczynia, gdzie w miejscu styku naczynia i przykrywki jest taki rant, gdzie wlewa się wodę - co powoduje, że nie przedostają się na zewnątrz żadne zapachy. Używam takiego naczynia również do kiszenia ogórków. Żywieniowcy polecają kiszoną kapustę ze względu na jej walory zdrowotne, a kapusta kiszona do handlu zawiera nie tylko takie składniki, jakie my dodamy. Jeśli już ktoś kupuje niech zwróci uwagę na to, czy kapusta jest kiszona, czy kwaszona. Ja do niedawna nie wiedziałam, czym różnią się takie kapusty. Do handlu kapusta jest zakwaszana np. octem - nie jest poddawana procesowi fermentacji - dlatego nazywa się kwaszona. Taka kapusta pozbawiona jest dobroczynnych bakterii, które wytwarzają się podczas kiszenia kapusty tradycyjną metodą. 


SKŁADNIKI:

5 kg kapusty
300 g marchwi
5 g kminku (2 -3 łyżeczki)
70 g soli - najlepiej niejodowanej do przetworów


PRZYGOTOWANIE:

Przygotować naczynie do kiszenia - wyparzyć wrzątkiem.
Kapustę obrać z zewnętrznych liści jeśli są brzydkie, zważyć i umyć.
Zważyć marchew, sól, kminek.

WYKONANIE:


  • Kapustę kroić na ćwiartki lub połówki - szatkować.*
  • Wrzucać kapustę do naczynia, świeżo skrobać i ścierać na tarce marchew dodawać sól, kminek.Wymieszać wszystko, mocno pozgniatać, ubić można np. drewnianym tłuczkiem. Kapusta powinna trochę puścić sok. 
  • Nie układać kapusty po brzegi - soki które puszcza gazują i dużo podnoszą poziom kiszonki.
  • Kisić 3-4 tygodnie w temp. pokojowej.

Ważne! Kapusta w czasie kiszenia, musi być co drugi dzień odgazowywana. Czyli albo przebijać ją do dna (wkładać np. kija do dna w kilku miejscach), albo przemieszać ją (jak jest jej dużo - część przełożyć do innego naczynia, wymieszać do dna pozostałą i dodać z powrotem tą wyjętą).

Ukiszoną kapustę przechowywać w chłodnym pomieszczeniu. Żeby długo była dobra, również po ukiszeniu trzeba ją przebijać.

*Jeśli kisimy dużo - wrzucać partiami do przygotowanego innego dużego naczynia. Każdą partię mocno wymieszać, zdusić, jeśli potrzeba można rozłożyć na kapuście folię i ugniatać nogami. lub nałożyć na nogi woreczki i wejść do naczynia i ugniatać.

SMACZNEGO!                                                                                                                                        





























Tak wygląda już po trzech dniach:                                                                                                              















































Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...