Pokazywanie postów oznaczonych etykietą DESERY. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą DESERY. Pokaż wszystkie posty

19 września 2017

Mus czekoladowy na białkach

Super pomysł na mus czekoladowy - inny niż wszystkie. Można go upiec, albo zjeść na surowo, po stężeniu w lodówce (jeśli nie boimy się surowych białek). Ja piekłam - tak jest szybciej, wystarczy 5 minut i można jeść jak jeszcze gorące, albo po wystudzeniu. Tylko 3 główne składniki: czekolada, cukier i białka. W składzie jest też odrobina soku z cytryny - ja zamiennie dodałam ocet winny i szczyptę soli, które zawsze dodaję do ubijania białek - osiągają lepszą stabilność. Ten mus jest jak gorzka czekolada - choć uwielbiam gorzką nawet 90 % - to też jak dla mnie wymaga słodkiego dodatku - przynajmniej bitej śmietany, abo syropu. 

SKŁADNIKI: 4 porcje po ok. 200 ml
1 szklanka białek
40 g drobnego cukru
170 g gorzkiej czekolady
1/4 łyżeczki soku z cytryny lub octu winnego
szczypta soli

PRZYGOTOWANIE:
  • Jeśli pieczemy - można to zrobić w ramekinach lub kokilkach. Ramekiny natłuścić i przykleić do boków papier do pieczenia i postawić na papierze do pieczenia, kokilki natłuścić.
  • Piekarnik nastawić na temp. ok 150℃
WYKONANIE:
  1. Czekoladę posiekać - rozpuścić w większej misce, w której połączy się wszystko -   umieszczonej nad parą wodną.
  2. Ubić białka: w czasie, gdy rozpuszcza się czekolada ubić białka - na początku po spienieniu dodać sól i sok z cytryny, a pod koniec jak zrobią się miękkie szczyty* zacząć dodawać cukier i ubijać długo, aż cukier się rozpuści.
  3. Do gorącej czekolady dodać 1/3 ubitych białek - energicznie mieszając. Można pomóc sobie kilkoma, wolnymi obrotami miksera i łopatką. Mieszać tak, aby jak najmniej zniszczyć strukturę białek. Tak samo zrobić łącząc z  pozostałymi białkami. 
  4. Ułożyć w pojemnikach do 3/4 wysokości. Piec ok 5 min w temp. ok. 150℃.
  5. Na zimno: wstawić pojemniki do lodówki na ok. 2-3 godziny
*Miękkie szczyty na białkach, są wtedy, gdy w ubijanych białka nie widać dużych pęcherzyków powietrza. Białka wyglądają jak jednolita masa i trzepaczki zaznaczają ślady.

SMACZNEGO!


Źródło: BBC Food Recipes - Raymond Blanc's chocolate mousse - z niewielkimi zmianami

8 listopada 2016

Ryż zapiekany z jabłkami

Moje ulubione danie w dzieciństwie ryż zapiekany z jabłkami. Podawane było jako obiad, ale może być deser czy kolacja. W wielu przepisach podawany jest ryż gotowany na wodzie - u mnie zawsze gotowało się z dodatkiem mleka. Gotowany na mleku łatwo się przypala, ale ja najpierw gotuję na wodzie, potem dodaję mleko i rozklejam na minimalnym ogniu - trzeba mieszać, ryż powinien się rozkleić. Teraz najlepszy dla mnie sezon jabłkowy, nie ma już antonówek, ale są pyszne renety - te polecam do tego dania, ale mogą być inne kwaskowate jabłka.

SKŁADNIKI: na duże naczynie, albo dwa mniejsze*

400 g ryżu (2 szklanki)
3 szklanki wody
1/2 łyżeczki soli
3 szklanki mleka
50 g masła
2 łyżeczki cukru
ok. 1,2 kwaskowatych jabłek
cynamon
1 szklanka kwaśnej śmietany 18% + 1 łyżeczka cukru
masło do formy i na wierzch ryżu
cukier do jabłek ok. 1 łyżki
śmietana do podania - gęsta, albo jogurt grecki

PRZYGOTOWANIE:

  • Wypłukać ryż, odsączyć na sicie. Najlepiej ryż gotować w garnku z bardzo grubym dnem - wtedy nie przypala się tak łatwo. Gotować pod przykryciem. Zagotować 3 szklanki wody, wsypać ryż - dodać sól, zmniejszyć płomień do minimum. Jak ryż wchłonie wodę dodać 3 szklanki gotującego mleka, masło - gotować na bardzo wolnym ogniu, można trochę zsunąć z ognia - mieszać od czasu do czasu, aż ryż będzie miękki, rozklejony. Na koniec dodać cukier - wymieszać. 
  • Ryż przestudzić - ale w takim stanie nie zostawiać go na długo, bo się zrobi sklei w całość - w trakcie studzenia zamieszać i przygotować jabłka.
  • Formę do zapiekania wysmarować masłem - najlepiej przy użyciu pędzla bardzo miękkim masłem.
WYKONANIE:
  1. Piekarnik rozgrzać do temperatury ok. 200 C. Formy do zapiekania muszą być przykryte.
  2. Umyte jabłka obrać, szybko zetrzeć na tartce o grubych oczkach - dodać cynamon i cukier - wymieszać.
  3. Na dno formy wyłożyć warstwę ryżu** (może być trzy, albo dwie warstwy ryżu - ja zrobiłam dwie), na ryż rozłożyć jabłka, na wierzch położyć ryż. Wierzch posmarować, albo rozłożyć wiórki z niedużej ilości masła. 
  4. Piec ok. 1 godziny. 1 szklankę śmietany rozbełtać z 1 łyżeczką cukru. Wyjąć ryż rozsmarować na nim śmietanę, posypać cynamonem i zapiec jeszcze ok. 15 min.
  5. Podawać na gorąco ze śmietaną i posypane odrobiną cynamonu.
*Piekłam w dwóch formach: okrągła o średnicy 20 cm, podłużna o wymiarach: 8 x 22 cm
**U mnie w domu zawsze robiło się trzy warstwy, ale sklejony ryż źle jest rozłożyć, poza tym wolę jedną grubszą warstwę jabłek.

SMACZNEGO!















21 listopada 2015

Tartaletki z karmelizowaną białą czekoladą, karmelem i orzechami

Ekskluzywny, zachwycający deser, który składa się z kruchego spodu, karmelu z orzeszkami makadamia, kopułki bavarois z karmelizowanej białej czekolady,  polane polewą z karmelizowanej białej czekolady. Ciastka wydają się bardzo skomplikowane, bo jest w ich wykonaniu kilka czynności - ale  nie jest to trudne, tylko nieco czasochłonne. Jeśli podzielimy czynności na dwa, trzy dni okaże się, że czasu nie poświęcimy aż tak dużo - a naprawdę warto. Jeśli chcecie wiedzieć jak smakuje, a szkoda Wam, angażować się w te tartaletki - spróbujcie zrobić same bavarois jest świetnym deserem - przepis w oddzielnym poście na moim blogu. Ja robiłam już dwa razy, bo jestem nimi zachwycona i po to, żeby podzielić się dobrze sprawdzonymi informacjami. Karmel jest z dodatkiem imbiru - nie jest ten dodatek niezbędny. Orzeszki makadamia też można zastąpić innymi orzeszkami. Zachęcam!

PLAN PRACY:
  • Zorganizować odpowiednie formy, nie muszą być takiej wielkości jak w przepisie. Spody tartaletek można upiec w dowolnej formie, nawet wycinając krążki np. szklanką. Natomiast kopułki nie muszą być kopułkami, ja robiłam wlewając do połowy w silikonowe formy na muffiny. ale średnica ich  musi być przynajmniej trochę mniejsza od dołu i powinny być takie, żeby można było z nich łatwo wyjąć zastygniętą, czy zamrożoną masę. 
  • Zagnieść ciasto i upiec kruche spody. Delikatnie wyjmować po przestygnięciu. 
  • Skarmelizować czekoladę: można zrobić wcześniej, może być zimna, bo i tak rozpuszcza się ją w śmietance. Część zużywa się do kopuł, a część do polewy - trzeba rozważyć na dwie części.
  • Zrobić kopułki. Kopułki mocno schłodzić przed ułożeniem na karmelu, ale najlepiej zamrozić. Do zrobienia kopuł, najpierw trzeba zrobić custard, który trzeba nieco przestudzić, ale krótko, żeby nie zastygł. Ubić śmietanę i połączyć z custard.
resztę można zrobić następnego dnia
  • Karmel z orzeszkami trzeba zrobić dopiero, jak będą już wyjęte z foremek tartaletki. Wyłożyć na nie od razu, zanim zacznie tężeć.
  • Przygotować polewę. Polewa jak zastygnie można podgrzać nad parą
  • Zamrożone kopułki zanurzać na moment we wrzątku, żeby było łatwiej wyjmować. Układać na tartaletkach z karmelem, polać polewą i dekorować posiekanymi orzeszkami.
SKŁADNIKI*: na ok. 23 sztuk - spody o średnicy 5,5 cm

ciasto:
200 g mąki
20 g tartych migdałów
40 g cukru pudru
szczypta soli
nasiona z 1/2 laski wanilii
125 g masła - zimne
1 duże żółtko

karmelizowana, biała czekolada:
525 g białej czekolady dobrej jakości min. 30 % masła kakaowego

kopułki bavarois:
340 ml śmietany kremówki
340 ml mleka pełnotłustego
6 dużych żółtek
110 g brązowego cukru - drobnego
5 łyżeczek**, albo listków żelatyny
300 g karmelizowanej czekolady (z powyższej ilości)

karmel z orzeszkami:
120 ml śmietany kremówki
5 cm. kawałek imbiru - opcjonalnie
150 g brązowego, drobnego cukru
10 g masła
200 g orzechów makadamia - posiekane, podprażone

polewa:
225 g karmelizowanej czekolady (z powyższej ilości)
140 ml śmietany kremówki

PRZYGOTOWANIE:
  • Ciasto: wymieszać mąkę, migdały, cukier puder, sól i nasiona wanilii. Dodać masło, posiekać jak najdrobniej, dodać żółtko. Krótko zagnieść, zawinąć w folię i umieścić w lodówce do schłodzenia. Po schłodzeniu, rozwałkować na ok. 2 mm. między dwoma kawałkami folii, wykrawać kółka nieco większe niż spody tarteletek. Wylepiać spód i trochę boki, gęsto nakłuć widelcem i wstawić jeszcze raz do lodówki,  do schłodzenia. Piekarnik nagrzać do temp. ok 180º C, piec do zrumienienia. Przed wyjęciem z formy całkowicie wystudzić.
  • Karmelizowanie czekolady: piekarnik nagrzać do temperatury 120º C. 525 g białej czekolady połamać na kostki, wyłożyć bezpośrednio na blachę do pieczenia. Wstawić do piekarnika na ok. 45 min, co 10 minut mieszając, aż nabierze złotobrązowego koloru. Temperatura piekarnika lepiej jak będzie za niska niż za wysoka, bo bardzo szybko się karmelizuje. Czekolada w trakcie wygląda jakby zaczynała się zbrylać, ale po ok. 45 minutach powinna zmienić konsystencję - jeśli tak się nie stanie, to nie ma strachu, bo później i tak się ją rozpuszcza w śmietance. Przełożyć ją do miski i odstawić. 
  • Kopułki bavarois: 340 ml śmietany kremówki mocno schłodzić. Przygotować foremki. 5 łyżeczek żelatyny w proszku zalać ok.60 ml zimnej wody lub mleka, w listkach namoczyć w wodzie. 340 ml mleka zagotować, jednocześnie ubić 6 żółtek ze 110 g drobnego, brązowego cukru,. Ubite żółtka zalać wrzącym mlekiem, mieszając -  wlać z powrotem do garnuszka i podgrzewać mieszając, do momentu, aż zacznie na dole gęstnieć (temp. ok. 80º C). Nie trzymać dłużej na ogniu.. Zdjąć z ognia, dodać żelatynę, rozpuścić, dodać 300 g karmelizowanej czekolady - wymieszać dokładnie. Przelać przez sitko, aby pozbyć się nierozpuszczonych kawałków czekolady - przykryć folią i odstawić do lekkiego przestygnięcia (nie za długo, bo szybko tężeje - wystarczy, że będzie tężeć przy ściankach). Ubić 340 ml śmietany kremówki - na sztywno i wymieszać delikatnie z przestygniętą masą. Wlać od razu masę do foremek, mocno postukać, żeby wypełnić dokładnie foremki. Mocno schłodzić, albo zamrozić, robiłam i tak i tak - zamrożone lepiej się wyjmuje. Plastikowe lub metalowe wystarczy na moment włożyć do wrzątki.
WYKONANIE:
  1. Karmel z orzeszkami:  imbir obrać pociąć drobno, zalać 120 ml śmietanki - zagotować, przykryć i odstawić na ok. 1 godzinę. Następnie przecedzić przez sitko. Powinno być 120 ml tej śmietanki, jeśli nie trzeba do tej ilości uzupełnić. 150 g  brązowego cukru wsypać do rondelka, podgrzewać na średnim palniku do rozpuszczenia i karmelizowania - nie mieszać, tylko lekko poruszać rondlem. Wlać do tego śmietankę - ostrożnie, najpierw część, potem resztę, dodać masło i mieszać do uzyskania gładkiej konsystencji - dodać 3/4 orzechów i wymieszać. Odczekać trochę, żeby przestygł i rozlać do kruchych spodów.
  2. Polewa: zagotować 140 ml śmietanki, zdjąć z palnika dodać z 225 g karmelizowanej czekolady - mieszać do uzyskania jednolitej polewy. 
  3. Wykończenie: wyjąć zamrożone kopułki, umieścić na ruszcie, oblać polewą i ostrożnie przenieść na tartaletki z karmelem. Posiekać pozostałe orzechy i obłożyć miejsca w którym łączą się z tarteletkami. 
*Z oryginalnego przepisu wyszło mi 23 kruche spody z masą karmelową,  polewy mniej więcej na tą ilość i 12  kopułek - związku z tym podwajam ilość składników na kopułki  W oryginalnym przepisie z tych składników podane jest na  6 szt o średnicy tarteletek 8 cm, a kopułek 7 cm. i jest napisane, że polewy jest dużo więcej niż potrzeba.
** dawałam płaskie łyżeczki, jest wystarczająco.

SMACZNEGO!










Źródło: Autorem przepisu jest Edd Kimber - laureat Great British Bake Off  z 2010 r, Przepis został opublikowany w  polskiej edycji BBC Goodfood  nr 2/2015 

20 listopada 2015

Bavarois z karmelizowanej białej czekolady


Bavarois* o smaku toffi, uzyskanym dzięki karmelizowaniu białej czekolady. Subtelny smak,  dzięki dodaniu bitej śmietanki, doskonała konsystencja i delikatność. Taki deser można zrobić dużo wcześniej zanim będzie potrzebny, ponieważ bardzo dobrze znosi mrożenie. Ten deser jest częścią innego deseru, bardziej skomplikowanego, który pojawi się na blogu w kolejnym poście. Tak mnie zachwycił smakiem i konsystencją, że postanowiłam opisać ten deser w takiej postaci oddzielnie. 

SKŁADNIKI: na ok 6 sztuk o pojemności 150 ml**

 do karmelizowania:
200 g białej czekolady -  dobrej jakości, min. 30% masła kakaowego

bavarois:
2 i 1/2 łyżeczek, albo listków żelatyny
170 ml mleka pełnotłustego
3 duże żółtka
55 g brązowego cukru - drobnego
150 g karmelizowanej czekolady (z powyższej ilości)
170 ml śmietany kremówki

polewa:
50 g karmelizowanej czekolady (z powyższej ilości)
30 ml śmietany kremówki

do przybrania:
orzechy makadamia - opcjonalnie

PRZYGOTOWANIE:
  • 200 g czekolady podzielić na kostki, rozrzucić na blasze - wstawić do piekarnika rozgrzanego do temperatury 120 C - co 10 minut mieszać, żeby się nie przypaliła.  Podgrzewać ok. 40 minut do równomiernego skarmelizowania. Czekolada powinna zmienić pod koniec konsystencję z sypkiej na płynną - mnie tak się nie udało, ale to nie szkodzi, bo i tak rozpuszcza się ją w śmietance.
  • 170 ml śmietany kremówki mocno schłodzić. 
  • Przygotować foremki.
  • 2 i 1/2 łyżeczki żelatyny w proszku zalać ok.30 ml zimnej wody lub mleka, w listkach namoczyć w wodzie.
WYKONANIE:
  1. Mleko zagotować, jednocześnie ubić żółtka z cukrem. Ubite żółtka zalać wrzącym mlekiem, mieszając -  wlać z powrotem do garnuszka i podgrzewać mieszając, do momentu, aż zacznie na dole gęstnieć (temp. ok. 80º C).  Zdjąć z ognia, dodać żelatynę, rozpuścić, dodać 150 g karmelizowanej czekolady - wymieszać dokładnie. Przelać przez sitko, aby pozbyć się nierozpuszczonych kawałków czekolady - przykryć folią i odstawić do lekkiego przestygnięcia (nie za długo, bo szybko tężeje - wystarczy, że będzie tężeć przy ściankach). 
  2. Ubić 170 ml śmietany kremówki - na sztywno i wymieszać delikatnie z przestygniętą masą. Wlać od razu masę do foremek i mocno schłodzić, albo zamrozić. (robiłam i tak i tak) - zamrożone lepiej się wyjmuje z foremek - plastikowe lub metalowe wystarczy na moment włożyć do wrzątku
    1. Polewa: zagotować 30 ml śmietanki, zdjąć z palnika dodać z 50 g karmelizowanej czekolady - mieszać do uzyskania jednolitej polewy. 
    2. Wykończenie: wyjąć zamrożone kopułki, umieścić na ruszcie, oblać polewą .Wstawić do lodówki, żeby rozmroziły się przed podaniem (maks. na 24 godziny)
*Bavarois to tradycyjny francuski deser, przypominający mus. Jego podstawą jest custard, połączony z bitą śmietanką i stężały dzięki żelatynie
** Może być różnica w pojemności w zależności od stopnia napuszenia śmietanki

SMACZNEGO!






Źródło: Polska edycja BBC Goodfood  nr 2/2015 - część przepisu, dotycząca bavarois.

28 września 2015

Mus czekoladowy bezpieczny


Mus czekoladowy z bezpiecznymi jajami, bo ubijanymi na parze*  - trochę bardziej zwarty niż mus z dodatkiem surowych jaj, ale tak samo dobry. Podałam z konfiturą z pomarańczy - mojej roboty. Bardzo lubię do czekolady takie smaki, ale równie dobrze będzie smakować z ubitą śmietanką, albo sam bez dodatków.

SKŁADNIKI: na 5- 6 foremek po ok. 100 ml

160  g gorzkiej czekolady 70%
40 g drobnego cukru
2 jaja
30 g masła
2 łyżki alkoholu ok. 40%

160 ml śmietany kremówki

dodatkowo:
konfitura z pomarańczy - opcjonalnie

PRZYGOTOWANIE:
  • Czekoladę połamać, rozpuścić nad parą wodną.
  • Jaja z cukrem ubić trzepaczką, albo mikserem z łopatkami -  nad parą wodną. Ubijać ok. 10 min. - dla pewności zniszczenia salmonelli, można sprawdzić temperaturę termometrem cukierniczym (osiągają temperaturę powyżej 70° C)
WYKONANIE:
  1. Do gorącej czekolady dodać masło i alkohol - zamieszać do uzyskania jednolitej konsystencji. Delikatnie połączyć z ubitymi jajami.
  2. Ubić śmietanę na sztywno i dodając po trochu wymieszać bardzo delikatnie z masą czekoladowo - jajeczną.
  3. Wlać do foremek, albo jednej formy. Ja wlewałam do silikonowych foremek na babeczki, nie da się wyjąć ładnie - forma jest, ale wymaga wygładzenia, albo podawać od razu w foremkach.  Można wyłożyć do jednej formy i nakładać przy pomocy dwóch łyżek.
  4. Podawać z konfiturą lub bitą śmietaną. Ja podałam z konfiturą pomarańczową - polecam jest na moim blogu..
*UWAGA! poniżej informacja w jakiej temperaturze ginie salmonella.
Bakterie Salmonelli najlepiej rozwijają się w temperaturze 37° - 40°C. Zniszczeniu ulegają bardzo szybko w temperaturze 100°C. W temperaturze 70°C giną w ciągu 4 minut, a w temperaturze 60°C w ciągu 10-20 minut. Inf. ze strony Sanepidu

SMACZNEGO!


24 września 2015

Mus czekoladowy























Jest to praktyczny sposób na wykorzystanie resztek śmietany kremówki, która zostaje po jakimś wypieku. Szybko się go robi, nie trzeba dużo na raz - można dosłownie jedną porcję na zaspokojenie słodyczowego głodu - zawsze lepsze to niż słodycze ze sklepu. Nie robiłam musów czekoladowych w postaci deserów z tego względu, że nie chciałam ryzykować dodatkiem surowych jaj. Na moim blogu są tylko przepisy z "bezpiecznymi jajami". Dla siebie robię czasami wyjątek w postaci kogla-mogla, od niego to już tylko krok do musu i czemu nie zaryzykować? Postanowiłam  nadrobić zaległości dot. "czekoladowych musów", bo o tym marzyłam od dawna. Na razie klasyczny mus czekoladowy z surowymi jajami, jest boski, delikatny, lekko gorzki - doskonały z dodatkiem kandyzowanej gruszki. Mogą być inne słodkie dodatki, bo fajnie łączą się z gorzką czekoladą, Jeśli natomiast ktoś nie lubi gorzkiej czekolady - trzeba dodać więcej cukru. Kolejny mus będzie już z "bezpieczniejszymi" jajami.

SKŁADNIKI: dla 2 - 3 osób (wyszło mi ok. 350  ml. musu)

80 ml. śmietany kremówki 36%
80 g gorzkiej czekolady 70%
15 g masła - temp. pokojowej
1 łyżka rumu (lub innego alkoholu 40%)
20 g cukru
1 żółtko
1 białko
odrobina soli

PRZYGOTOWANIE:
  • Śmietanę i naczynie mocno schłodzić.
WYKONANIE:
  • Czekoladę połamać i rozpuścić nad parą. Nie studzić.
  • Wszystko ubijamy w oddzielnych miseczkach: żółtko z cukrem ucieramy na puch, śmietanę samą na sztywno, białko na sztywno z solą.
  • Do rozpuszczonej czekolady dodajemy masło i alkohol - mieszamy do ładnego połączenia. Do tego dodajemy utarte z cukrem żółtko - mieszamy do połączenia, potem dodajemy śmietanę delikatnie łączymy na jednolitą masę i na koniec najdelikatniej łączymy z ubitym białkiem.
  • Przekładamy masę do foremek, albo do jednej jak chcemy podać formowane łyżką.
  • Mocno schłodzić w lodówce.
SMACZNEGO!










20 września 2015

Charlotta czekoladowa z gruszkami


Uwielbiam gruszki szczególnie w towarzystwie czekolady. Ten deser jest bez pieczenia, chyba, że ktoś pokusi się o upieczenie biszkoptów samemu. Sięgam od czasu do czasu po gotowe, szczególnie wtedy, kiedy zależy mi na szybszym zrobieniu jakiegoś deseru. Ten deser jest niezwykle delikatny - jak czekoladowy mus - dodanie gruszek i alkoholu podkręca smak. Jeśli lubicie takie smaki - na pewno będziecie nim zachwyceni.

SKŁADNIKI: na średnicę 18 cm

300 ml + 200 ml śmietany kremówki 36%
200 g gorzkiej czekolady
1 1/2 łyżeczki żelatyny
1 łyżka (15 ml) zimnej wody
2 duże żółtka
1 jajko
1/4 szklanki cukru
1/2 szklanki mleka
2 łyżki spirytusu
2 łyżki kompotu z gruszek
5 połówek gruszek
25 biszkoptów - do wyłożenia dna i boków

PRZYGOTOWANIE:
  • Zagotować 300 ml. śmietany kremówki, zdjąć z ognia i od razu wrzucić pokruszoną czekoladę. Mieszać do rozpuszczenia. Masa początkowo wygląda, jakby się warzyła, jednak w trakcie stygnięcia i mieszając - ładnie się połączy. Wystudzić i odstawić do lodówki na ok. 1 - 2 godzin. 
WYKONANIE:
  1. Żelatynę zalać zimną wodą.
  2. Żółtka i jajko ubić z cukrem na puch.  Zagotować 1/2 szklanki mleka, połączyć z ubitymi jajkami i podgrzewać (można nad parą, albo w nieprzywierającym garnku), ciągle mieszając do lekkiego zgęstnienia - nie wolno doprowadzić do wrzenia, bo się zważy. Dodać od razu dodając napęczniałą żelatynę - mieszać do rozpuszczenia. Ostudzić w zimnej wodzie, miksując.
  3. Kompot wymieszać ze spirytusem = 4 łyżki (60 ml)
  4. Ubić na sztywno 200 ml. śmietany.
  5. Do czekolady dodać 30 ml. wódki, zmiksować do rozjaśnienia masy. Połączyć mikserem o wolnych obrotach masę czekoladową z ubitą śmietaną  dodając stopniowo - najpierw po trochu, dla rozluźnienia masy, potem więcej. Potem połączyć jeszcze z masą jajeczną.
  6. Dno naczynia wyłożyć biszkoptami, delikatnie skropić alkoholem. Na biszkopty wyłożyć trochę masy, na nią gruszki, układając jednocześnie biszkopty po bokach - nieco skrapiać resztką alkoholu i dokładając resztę masy.
  7. Wierzch udekorować gruszkami. Schłodzić w lodówce.
SMACZNEGO!






8 września 2015

Deser jogurtowy z nasionami chia



















Zdrowy deser na każdą porę roku - o dobroczynnych właściwościach nasion chia pisałam w poście Chia Fresca. Deser nie wymaga przepisu. wystarczy wsypać łyżkę nasion do jogurtu naturalnego, zamieszać i zostawić w lodówce (zawsze robię to na noc, ale wystarczy na 2 godziny) Potem dodać ulubione dodatki - owoce, przeciery owocowe, czy bakalie. Dla mnie bardzo dobry jest już sam jogurt z nasionami, ale wyjątkowo smakuje z borówką amerykańską.

Natknęłam się na nie przypadkowo w sklepie, szukając ciekawych przypraw i dziękuję losowi, że wzięłam je do ręki i kupiłam. Ceny w sklepach nie zachęcają do kupienia, ale w hurtowniach internetowych z przyprawami można kupić większe opakowanie w przyzwoitej cenie. Ale zawsze lepiej spróbować z mniejszą ilością - bo nie każdemu może to odpowiadać. Ja jestem zachwycona, po zjedzeniu takiego jogurtu czuję sytość, lepiej pracują moje jelita i urozmaica moje codzienne menu.

SKŁADNIKI:

150-200 ml jogurtu naturalnego - na jedną porcję
1 - 1 i 1/2 łyżki nasion chia (dzienna dawka)
1/2 małego op. borówek 
lub
pół dojrzałego mango

PRZYGOTOWANIE:
  • Do jogurtu dodać nasiona i zamieszać.
  • Przykryć folią spożywczą i zostawić w lodówce najlepiej na noc, albo na na ok. 2 godziny. 
WYKONANIE:
  1. Z mango: obrać połowę owocu, zmiksować blenderem, albo pokroić w kostkę. Włożyć mango na dno szklanki, salaterki - na wierzch włożyć jogurt z napęczniałymi nasionami.
  2. Z borówkami: wymieszać część borówek z jogurtem z napęczniałymi nasionami. Na wierzch posypać pozostałymi borówkami.
SMACZNEGO!



19 stycznia 2014

Galaretka kajmakowa - dulce de leche

Kajmak, mleko, woda i żelatyna i mamy prosty, pyszny deser z kajmaku.  Ja zrobiłam w silikonowej formie babkowej - trochę źle się nakłada na talerzyki, ale nie ma co dodawać więcej żelatyny, bo konsystencja jest idealna - lepiej zrobić w małych porcjach - salaterkach, lub foremkach do mufinek. Koniecznie podawać z bitą, niesłodzoną śmietaną, żeby złagodzić słodycz galaretki.

SKŁADNIKI:  na 1 porcję: ja robiłam z dwóch porcji - średnica 20 cm.

składniki :
3 łyżeczki żelatyny
3/4 szklanki wody - wrzącej
1 puszka kajmaku z puszki lub  mleka skondensowanego słodzonego
1 i 1/2 szklanki mleka
laska wanilii

250 ml śmietany kremówki 30 - 36%
1 łyżeczka żelatyny do śmietany
ok. 50 ml. wody

WYKONANIE:

  • Jeśli nie mamy gotowej masy kajmakowej - nastawić puszkę mleka - zalać całą wrzątkiem i gotować 2,5 godziny. Otwierać się po lekkim przestygnięciu.
  • Żelatynę zalać wrzątkiem - zmieszać do rozpuszczenia.
  • Zagotować mleko z wanilią*. Wyjąć kajmak z puszki i dodając porcjami  mleko zmiksować  lub mieszać łyżką na jednolitą konsystencję. Jeśli mikserem nie ubijać długo, żeby nie napowietrzać, tylko rozmieszać.
  • Dodać wodę z żelatyną.
  • Rozlać masę do foremek. Wyjmować po całkowitym stężeniu - jeśli nie w silikonowych foremkach - to przed wyjęciem wkładać na momment do gorącej wody, udekorować bitą śmietaną - albo jeść bezpośrednio z salaterek.
  • Bita śmietana: Namoczyć żelatynę w zimnej wodzie - włożyć z naczyniem do wrzącej wody - mieszać do rozpuszczenia. Ubić śmietanę - nie przerywając ubijania dodać żelatynę.

*rozciąć laskę wanilii- włożyć do mleka ziarenka i wrzucić laskę, po ugotowaniu wyjąć laskę.

SMACZNEGO!


























Źródło: http://www.meals.com/recipe/dulce-de-leche-gelatin-138914-  przepis nieco zmieniony
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...