17 września 2015

Knedle ze śliwkami z ciasta parzonego, z orzechową kruszonką

Knedle z ciasta parzonego - również delikatne jak z ciasta ziemniaczanego. Te mają przewagę nad ziemniaczanymi, że nie trzeba gotować ziemniaków i czekać aż wystygną. Robi się z samej mąki, oleju i jaj. Przepis podejrzałam kiedyś w Dzień Dobry TVN - gotował Andrzej Polan z morelami. Genialna jest do nich orzechowa kruszonka, którą wykorzystałam jeszcze do pokrycia ciasta ze śliwkami - ciasto w następnym poście. Do tej porcji knedli wystarcza niewielka ilość tej kruszonki, ale warto zrobić od razu więcej i zużyć do innych deserów, czy ciasta.

SKŁADNIKI: ok. 20 szt.

300 ml. wody
sól
30 ml oleju
250 g mąki
2 jaja

20 świeżych śliwek węgierek albo moreli
cukier trzcinowy
mąka do podsypania

kruszonka:
200 g orzechów włoskich
200 g cukru
100 g masła - miękkiego
50 g mąki

do podania:
gęsty jogurt lub kwaśna śmietana

PRZYGOTOWANIE:

  • Kruszonka: piekarnik nagrzać do temp. ok. 170 C. Posiekać drobno orzechy, połączyć z masłem, cukrem i mąką. Wysypać na papier do pieczenia i podpiec do zrumienienia, czasem przemieszać.
  • Zagotować wodę dodać szczyptę soli, olej. Do gotującej wody wsypać mąkę i trzymając jeszcze na ogniu chwilę zamieszać, aż ciasto zrobi się jednolite. Zdjąć z ognia - przełożyć do innego naczynia, ostudzić. Nie zostawiać takiego ciasta na długo, nie musi być całkiem zimne, żeby robić dalej.
  • Umyte i osuszone śliwki przepołowić częściowo, by usunąć pestkę.
WYKONANIE:
  1. Ostudzone - najlepiej jeszcze ciepłe ciasto rozetrzeć z jajem, potem z drugim - można to zrobić ręcznym mikserem. Ciasto wyłożyć na posypaną mąką deskę, obtoczyć mąką, utoczyć wałek. Dzielić na kawałki, rozpłaszczać umączonymi rękami - wkładać w środek śliwkę z niewielką ilością cukru - zlepiać.
  2. Wkładać po 10 sztuk na osolony wrzątek. Gotować pod przykryciem do wypłynięcia, odkryć i gotować jeszcze ok. 5 min.
  3. Podawać gorące, posypane kruszonką  z dodatkiem jogurtu czy śmietany
SMACZNEGO!










Knedle ze śliwkami z ciasta ziemniaczanego


























Knedle ze śliwkami - popularne polskie danie, najczęściej robione ze świeżych śliwek "węgierek". Akurat teraz sezon, który jeszcze trochę potrwa i można poszaleć ze śliwowymi specjałami. Te knedle są z ciasta z gotowanymi ziemniakami, dodałam niewielką ilość twarogu - można go pominąć, ale na pewno dodaje im delikatności. Zawsze jak robię takie ciasto na kluski typu kopytka, a mam twaróg - dodaję go do ciasta. Czasami specjalnie robię, żeby wykorzystać twaróg z którym nie ma co zrobić. 
Te proporcje podałam mierząc składniki w trakcie robienia - ale zawsze robię "na oko", tak że nie trzeba trzymać się ściśle przepisu. Mąki dodaję mniej więcej 1/3 objętości przetartych i ugniecionych ziemniaków. Nie można dodawać za dużo jaj, żeby ciasto nie było rzadkie, a jak będzie rzadkie doda się więcej mąki i wtedy będą za twarde.

SKŁADNIKI: ok. 30 szt.

ok. 700 g śliwek węgierek
800 g ugotowanych ziemniaków*
150 g twarogu
200 g mąki
2 jaja
sól

cukier trzcinowy, albo zwykły
mąka do podsypania
1 łyżeczka mąki ziemniaczanej do gotowania

do podania:
cynamon
jogurt grecki lub kwaśna śmietana

PRZYGOTOWANIE;
  • Śliwki nadkroić w poprzek, usunąć pestki
  • Odparowane i ostudzone ziemniaki i twaróg przecisnąć przez praskę.
  • Do miski wsypać połowę mąki, wyłożyć ziemniaki, twaróg, dodać jaja, sól, na wierzch resztę mąki - zagnieść krótko, w razie potrzeby dodać mąki, jak za rzadkie albo żółtko, czy całe jajko jak za twarde. 
WYKONANIE:
  • Nastawić na ogień wodę w sporym garnku
  • Z ciasta ziemniaczanego utoczyć gruby wałek - podsypywać mąką, kroić kawałki, mączyć i rozpłaszczać w dłoni. W śliwkę wsypać na koniec łyżeczki cukru i kłaść w środek rozpłaszczonego ciasta i zlepiać, nadając śliwkowy kształt. Układać na posypaną deskę mąkę.
  • Wodę osolić po zagotowaniu, łyżeczkę mąki ziemniaczanej rozmieszać z ok. 1/2 szklanki wody - wlać na wrzątek** i zagotować. 
  • Wkładać na wrzątek, na dużym ogniu po 8 - 10 sztuk, zamieszać i przykryć do wypłynięcia na wierzch. Gotować po wypłynięciu na mniejszym ogniu ok. 3 minuty, odcedzić, układać do stygnięcia każdy oddzielnie, żeby się nie posklejały.
  • Podawać gorące ze śmietaną i cynamonem, ew. bułką tartą przyrumienioną na maśle.

*Ziemniaki gotuję obrane, po odcedzeniu stawiam jeszcze na chwilę na ogniu, kilka razy potrząsając garnkiem - żeby dobrze odparować wodę. Z tego też względu studzę nie przykryte. i nie przykrywam ich nawet gdy robię z nich kluski dopiero następnego dnia.
** Warto ten zabieg stosować, zapobiegnie to ew. rozpadaniu się ciasta w trakcie gotowania.

SMACZNEGO!






14 września 2015

Beza Pawlowa z malinami


Najprostsza i najszybsza w wykonaniu beza - Beza Pawlowa - najlepsza z malinami, czy innymi lepiej kwaśnymi owocami. Tej bezy nie suszy się tylko piecze, dlatego nie trzeba długo na nią czekać jak w przypadku suchych bez. Dzięki temu, że się jej nie suszy - jest zupełnie miękka w środku i chrupiąca na zewnątrz. Delikatność bezy idealnie łączy się z delikatnością bitej śmietanki i słodycz bezy idealnie łączy się z niesłodzoną bitą śmietaną i kwaskowatością i aromatem malin - smaki rozpływają się w ustach.

SKŁADNIKI: wielkość 28 cm

200 ml białek
1/2 łyżeczki soku z cytryny
szczypta soli
270 g miałkiego cukru
1 łyżka mąki kukurydzianej czy ziemniaczanej

500 ml śmietany kremówki min. 30 - 36%
owoce do przybrania: maliny, jeżyny

PRZYGOTOWANIE:

  • Piekarnik nagrzać do temperatury 170º C
  • Białka spienić mikserem na wolnych obrotach, dodać sok z cytryny i sól. Ubić na sztywno zwiększając obroty miksera - pod koniec dodawać po trochu cukier i na koniec mąkę kukurydzianą, mieszając już wolniej. Zamieszać delikatnie łopatką - w trakcie ubijania z cukrem, bo często więcej cukru jest w górnej części ubijanej piany. Dokładnie ubić do uzyskania lśniącej piany.
  • Pianę wyłożyć na papier do pieczenia - ułożyć krąg wielkości 28 cm, można wyłożyć od razu całą pianę, albo zrobić tak jak ja - polecam, beza po bokach dokładnie wyschła i była super!
  • Mój sposób wyłożenia bezy: w środku kręgu papierowego  ułożyć łopatką krąg z ok. połowy piany w odległości ok. 8 cm. od brzegów (ok. 20 cm. średnicy). Resztę piany włożyć do rękawa cukierniczego (końcówka spłaszczona, z jednej strony karbowana) - dookoła kręgu wycisnąć pionowy płotek, pas na górze i okalający na dole. Środek bezy schował się w trakcie pieczenia, a dookoła został płot - suchy jak skorupka, w który ładnie można było wyłożyć grubą warstwę śmietany.
  • Włożyć bezę do piekarnika, od razu zmniejszyć temperaturę do 150º C i piec od dołu ok. 90 min.
  • Bezę wystudzić w lekko uchylonym piekarniku.
WYKONANIE:

  1. Śmietanę najlepiej wyłożyć na bezę dopiero na krótko przed podaniem - ubić bez dodatku cukru - na sztywno. Wyłożyć śmietanę na bezę, na wierzch owoce. Przechowywać w lodówce - nie zamykać bezy szczelnie zamkniętej. 


SMACZNEGO!




12 września 2015

Chleb, który odmienia życie - bez mąki i jaj


Ten chleb każdy potrafi zrobić - składniki wystarczy zamieszać!. Chleb, który odmienia życie nazwałabym chlebem musli. Jest bardzo zdrowy, sycący i bardzo, bardzo smaczny. Przepis pochodzi z bloga My new roots - uwielbiam takie przepisy. Niezwykłym w tym chlebie jest to, że jest bez mąki i jajek - w składzie są same płatki i nasiona (ja nazywam karma dla ptaków). Nasionka chia i babki płesznik* są niezbędnym dodatkiem, dlatego, że wydzielają żel, śluz i są spoiwem dla pozostałych składników. Dla mnie jest dobry sam bez dodatków, może być na śniadanie, albo jako przekąska między posiłkami. Na końcu postu umieściłam wnioski, na podstawie dużej ilości komentarzy zamieszczonych pod blogiem i moje uwagi.

Ten chleb widziałam na blogach już jakiś czas temu i nie wiem dlaczego nie wzięłam pod uwagę, by go zrobić. I uważam, że ten chleb nie odmienia życia, tylko jak my zmieniamy nieco swój sposób odżywiania to sięgamy po takie przepisy. Drugi fakt jest taki, że ja spożywam bardzo mało chleba, a od lat jem tylko chleb, który sama piekę i zachwycam się nim za każdym razem jak go upiekę - zmieniam tylko dodatki,  rodzaje mąki.

Ostatnio zachwyciłam się nasionami chia i w przeszukiwaniu internetu  pod tym kątem - natknęłam się na chleb który odmienia życie. Na dodatek chleb ten zawiera inny składnik, który nie mniej jest warty zainteresowania jak nasiona chia. - są to nasiona babki płesznk. Oba te składniki bardzo dobrze wpływają na pracę jelit i pęcznieją w nich dając uczucie sytości i mają wiele innych dobroczynnych właściwości, o których można poczytać w internecie.

SKŁADNIKI: forma 8 x 22

1 szklanka - (135 g) ziaren słonecznika
1/2 szklanki  (90 g) nasion lnu
1/2 szklanki (65 g) orzechów laskowych lub migdałów
1 i 1/2 szklanki (145 g) płatków owsianych
2 łyżki nasion chia
4 łyżki nasion babki płesznik

1 i 1/2 szklanki wody (w przepisie 350  ml) -śmiało dodać 375 ml
1 łyżeczka drobnej soli morskiej (1/2 łyżeczki grubej)
1 łyżeczka syropu klonowego (ja dałam miód) - może być inny zamiennik
3 łyżki płynnego oleju kokosowego lub ghee

tłuszcz do formy

PRZYGOTOWANIE:

  • Odmierzyć wszystkie ziarna i nasiona - zmieszać razem.
  • Osobno połączyć wodę, sól, syrop i olej.
  • Połączyć ze sobą suche składniki i mokre. Mieszać, aż nasiona wchłoną wodę, jeśli jest zbyt suche dodać 1-2 łyżeczek wody.
WYKONANIE:
  1. Formę wysmarować tłuszczem.
  2. Wyłożyć wszystko do formy. Dobrze ugnieść - chleb nie będzie rósł - chodzi o to by nasiona które wytworzą lepiszcze skleiły pozostałe składniki. Wierzch dobrze jest skropić wodą, przykryć szczelnie folią i zostawić w temperaturze pokojowej na min. 2 godziny, na całą noc, albo na cały dzień**
  3. Nagrzać piekarnik do temperatury 175º C. Zdjąć folię - piec 20 min., po tym czasie chleb wyłożyć  z formy  do góry nogami na blachę i piec jeszcze 30 - 40 min. Chleb upieczony postukany od spodu powinien dać głuchy odgłos.
  4. Przechowywać w temperaturze pokojowej ok. 5 dni. Można mrozić, robić tosty.
WNIOSKI Z KOMENTARZY:
  • Niektórym chleb rozsypywał się - może być to być wynikiem dodania za mało wody, co potrzebują nasiona chia i babki płesznik. Może być to również  spowodowane brakiem ugniecenia w formie - nasiona nie mogą  być tylko wrzucone do formy trzeba ugnieść po włożeniu do formy jak i przed samym pieczeniem.
  • Niektórzy narzekali na niedobry, stęchły smak - wszystkie składniki muszą być dobrej jakości, wystarczy dodać jeden składnik, który był stęchły, a potem w formie i cieple leżał całą dobę - to nie może to być dobre.
  • Składniki poza babką płesznik i nasiona chia można zmieniać na inne - dodawać przyprawy, zioła, czy owoce kandyzowane -  wg gustu.
  • Chleb z lodówki powinien być przed pieczeniem ogrzany do temperatury pokojowej, ktoś włożył zimny do piekarnika - to się nie upiekł, a z kolei jak dłużej piec jest ryzyko, że się zeschnie.
  • Chleb, który się rozsypie - można podpiec i zjeść jak musli.
* Nasiona chia kupuję przez internet cały kilogram, bo zostaną na stałe w moim codziennym menu, Babkę płesznik na razie kupiłam na próbę u ludzi, którzy sprzedają przyprawy konfekcjonowane z hurtowni. 
** Ja proponuję min. 3 - 4 godziny, jeśli dłużej schować do lodówki, a potem przed pieczeniem zostawić do ogrzania do temperatury pokojowej. 

SMACZNEGO!



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...