22 sierpnia 2017

Tapenade z oliwek - pasty do pieczywa z oliwek, anchois i kaparów

Past ciąg dalszy. Ja nigdy nie byłam mięsożercą i zastępowanie produktów mięsnych jest mi na rękę i chyba w zgodzie z moją naturą. Już od jakiegoś czasu u mnie w domu goszczą na zmianę, jak nie humus, to pasta z suszonych pomidorów i nasion słonecznika. Kupuję przez internet całe kilogramy różnych ziaren - zresztą od dawna, bo dodaję je również do wypieku chleba. 
A jak nie mam czasu, to choćby zmielę sam słonecznik z dodatkiem oleju - na pastę - żeby m.in. uciec od masła.

SKŁADNIKI:

tapenade z czarnych oliwek:
200 g  czarnych oliwek (bez pestek)
1 łyżka kaparów
2 filety anchois
1 ząbek czosnku
1 łyżka oliwy 

tapenade z zielonych oliwek:
250 g zielonych oliwek
100 g migdałów - obranych
50 g filetów anchois
50 g kaparów
1 cytryna
2 łyżki oliwy
pieprz

PRZYGOTOWANIE:
  • Wszystkie produkty odsączyć z zalewy.
  • Wycisnąć sok z cytryny. 
  • Uwaga! tapenade nie wymagają solenia, bo bardzo słone jest anchois.
WYKONANIE:
  1. Tapenade z czarnych oliwek: zmiksować wszystkie składniki - oprócz oliwy - na pastę, potem wymieszać z oliwą. (w przepisie było podane, żeby zmiksować oddzielnie te składniki, a potem dopiero je wymieszać i połączyć z oliwą)
  2. Tapenade z zielonych oliwek: zmiksować wszystkie składniki jednocześnie - oprócz oliwy i pieprzu. Mieszać z olejem stopniowo go dodając, na koniec dodać pieprz.
SMACZNEGO!


















Źródło: DDTVN

21 sierpnia 2017

Pasty do pieczywa z białej fasoli - różne metody gotowania fasoli

Mój blog ogólnie miał być o gotowaniu - nie myślałam, że będzie w nim taka przewaga słodkości. To życie samo pisze scenariusze i potrzeba chwili. Niektórzy  zdziwieni są, że tak wyglądam - myśląc, że powinnam być gruba skoro robię tyle słodkości,  Rzeczywiście jem i uwielbiam słodycze, ale poza nimi dla równowagi  jem same zdrowe rzeczy - wiele tak banalnie prostych, że nie widzę potrzeby ich opisywania. Może to zrobię, jak będę dysponowała większą ilością czasu, bo warto jednak opisywać nasze menu. Nie wiem jak u Was, czy dostrzegacie to: jak zmieniają się nasze upodobania, smaki i moda w dziedzinie jedzenia. I to co proste teraz - na jakiś czas się zapomni i człowiek zastanawia się: jak ja to robiłam, z czym ja to jadłam, co dodawałam???

Idąc tym tropem myślenia - proponuję pasty do chleba z białej fasoli. Nie potrzebny jest tutaj wielki kunszt kulinarny. Ugotowana biała fasola jest doskonałym produktem do zrobienia przeróżnych past do chleba - w zależności upodobań smakowych. 
Do ugotowanej białej fasoli wystarczy dodać trochę oliwy, czy oleju - zmiksować na pastę - to jest podstawą do smakowych innych past, a może w takiej prostej postaci służyć jako smarowidło do chleba. 
Te pasty są bardzo smaczne, syte i zdrowe.

SKŁADNIKI: - na przykładowe cztery pasty

ok 400 g suchej fasoli - typu jaś
dowolne przyprawy w/g upodobań

Pasta naturalna:
ok 1 - 1 i 1/2 szklanki ugotowanej fasoli
ok. 50 ml oliwy/oleju (np. z pestek winogron)
woda
1 - 2 ząbki czosnku
sól, pieprz

Pasta paprykowa:
ok 1 - 1 i 1/2 szklanki ugotowanej fasoli
1/2 strąka grilowanej/pieczonej papryki - obrana ze skórki
ok. 50 ml oliwy/oleju
papryka słodka w proszku
papryka ostra w proszku
sól

Pasta burakowa:
ok 1 - 1 i 1/2 szklanki ugotowanej fasoli
ok. 50 ml oliwy/oleju
plaster buraka - pieczonego lub gotowanego
1 ząbek czosnku
sok z cytryny
sól, pieprz

Pasta z natką pietruszki:
ok 1 - 1 i 1/2 szklanki ugotowanej fasoli
ok. 50 ml oliwy/oleju
mały pęczek natki pietruszki
sól, pieprz

PRZYGOTOWANIE:
  • Fasolę przebrać, opłukać - ugotować* do miękkości. 
WYKONANIE:
  1. Każdą pastę robi się tak samo: zblendować fasolę z oliwą, potem dodać dodatki - zmiksować. W przypadku naturalnej trzeba dodać trochę wody, albo więcej oleju - dla uzyskania potrzebnej konsystencji. 
  2. Przechowywać w lodówce - najlepiej przykryte, bo miejscami podsycha.
*METODY  gotowania suchej fasoli:
  • Sposób I: namoczyć na ok. 8 godzin w zimnej wodzie (nie moczyć powyżej 12 godz, bo sfermentuje). Ugotować w tej samej wodzie(żeby nie wylewać cennych składników) - doprowadzić do wrzenia bez przykrycia, zebrać wytworzoną pianę i gotować do miękkości, osolić pogotować jeszcze ok. 5 min, odcedzić na sicie.
  • Sposób II: namoczyć na min. 2 godziny. odcedzić, zalać świeżą wodą. Gotować bez przykrycia ok. 10 min (aby ulotniły się szkodliwe gazy), zebrać wytworzoną pianę, później gotować do miękkości pod przykryciem, osolić odcedzić na sicie.
  • Sposób III:- podobno najzdrowszy, nie wywołuje wzdęć. Fasoli nie moczyć. Opłukać, zalać zimną wodą pow. 15 cm nad fasolą, dodać olej, sól. Gotować od zawrzenia ok. 20 min, po czym dolać wody(w celu przestudzenia) - gotować znowu 20 min, dolać zimnej wody i powtórzyć czynność jeszcze raz. Źródło: piękny jaś.pl http://piekny-jas.pl/articles.php?article_id=18: DDTVN
SMACZNEGO!





19 sierpnia 2017

Tort śmietanowo - malinowy - potrójny

Najprostszy do wykonania tort wśród moich tortów.  Opisałam wykonanie trzech jednocześnie - może komuś się przyda taki plan pracy.  A sam skład i wykonanie może posłużyć na zrobienie obojętnie jakiej wielkości. Każdy tort jest jednakowy: na pierwszym blacie między cienkimi warstwami kremu śmietanowego - galaretka malinowa z dużą ilością delikatnie zmiażdżonych malin. Na drugim blacie wyłożony krem i powciskane gęsto maliny. Cały obłożony grubą warstwą kremu śmietanowego i dziecinnie prosta dekoracja - bez użycia dekoratorów - maliny ułożone po trzy z listkiem mięty. Przecudowny!

proporcje (wg mnie najlepsze) na krem śmietanowy: 500 ml śmietany i 250 ml mascarpone - ubijane jednocześnie. Pod koniec zakwaszone lekko sokiem z cytryny (ok. 2 łyżeczek) i dosłodzone do smaku cukrem pudrem (ok. 1 łyżki) do smaku. Ja robiłam w upały i na uroczystość dla stabilności dodawałam trochę żelatyny, ale nie jest to konieczne. 
proporcje na galaretkę z malinami:
1 galaretka
1 szklanka wody
1 łyżeczka cukru
300 g malin

SKŁADNIKI:

biszkopty:
2 biszkopty upieczone w obręczy 28 cm z 9 jaj z dodatkiem 4 łyżek mąki ziemniaczanej zamiast pszennej 
1 biszkopt upieczony w obręczy 22 cm z 5 jaj z 2 łyżek mąki ziemniaczanej zamiast pszennej 

warstwa z galaretką:
5 galaretek (na 500 ml wody) malinowych
5 szklanek wody
ok. 1,5 kg malin - mogą być mrożone

krem śmietanowy:
9 łyżeczek żelatyny
200 ml wody
3,5 litra śmietany kremówki (7 opakowań po 500 ml)
1750 g mascarpone (7 opakowań po 250 g)
1 i 1/2 cytryny - sok
 ok. 7 - 10 łyżek cukru pudru 
ok. 800 g malin

Dekoracja:
maliny
listki mięty
żel do przyklejenia malin:
4 łyżeczki żelatyny
1 szklanka wrzątku
3 łyżki cukru
sok z 1/2 cytryny

PRZYGOTOWANIE:
  • Schłodzić śmietany i mascarpone i naczynie do ubijania śmietany. 
  • Przebrać maliny - dobrze jest rozsypać na dużej płaszczyźnie pojedynczo i wstawić do lodówki - jak nie mamy miejsca, to przynajmniej część do dekoracji. W taki sposób suche maliny, mogą w lodówce przetrwać kilka dni. Można część malin do galaretki zamrozić, wtedy szybciej stężeje.
  • Przeciąć biszkopty - każdy na 3 blaty, ułożyć po jednym na paterze - tak jak się piekły - dolny na dole*. 
WYKONANIE:

Pierwsze krążki: galaretka z malinami jest między cienkimi warstwami kremu śmietanowego
  1. Galaretki: rozpuścić 5 galaretek w 5 szklankach wrzątku - wystudzić.
  2. Płynna żelatyna: całą potrzebną do bitej śmietany żelatynę zalać 200 ml zimnej wody - zostawić do napęcznienia, potem rozpuścić wstawiając z naczyniem do wrzątku - przetrzymywać w cieple, a jak zastygnie znowu wstawić do wrzątku.
  3. Krem śmietanowy: ubić 500 ml śmietany z 250 ml mascarpone - na sztywno, pod koniec dodając sok z cytryny (ok. 2 łyżeczki) i cukier puder (ok. 1 łyżki) - do smaku. Odłożyć kilka łyżek ubitej śmietany do miseczki - zmiksować z 1 łyżką płynnej żelatyny i od razu połączyć z resztą.
  4. Rozłożyć krem na wszystkie krążki - cienka warstwa. 
  5. Zacisnąć obręcz na każdym krążku - schłodzić.
  6. Do galaretki dodać lekko zmiażdżone maliny - połączyć z zimną galaretką (do mrożonych malin nie musi być całkiem zimna) i wylać na warstwę śmietanową - schłodzić.
  7. Krem śmietanowy (2): Na galaretkę przygotować drugą warstwę kremu śmietanowego, jak w pkt.3 - wyłożyć na zastygniętą galaretkę. Na to od razu krążek biszkoptowy - schłodzić.
Drugie krążki: wyłożona jest część kremu, przysypana malinami i na to druga część kremu. W przypadku zamrożonych malin, można od razu wymieszać z kremem.
  1. Krem śmietanowy z potrójnej ilości** jak w pkt 3: 1500 ml (1 i 1/2 litra) śmietany z 750 g mascarpone, ok 2 łyżek soku z cytryny, 3 łyżki cukru pudru i 3 łyżki płynnej żelatyny. Połowę ubitego kremu rozłożyć na drugich krążkach biszkoptowych na to rozsypać gęsto maliny, przykryć drugą połową kremu i przykryć trzecim blatem biszkoptowym - schłodzić.
WYKOŃCZENIE:
  1. Krem śmietanowy z podwójnej ilości jak w pkt 3, ale większej ilości żelatyny : 1000 ml (1 litr) śmietany z 500 g mascarpone, ok 4 łyżeczki soku z cytryny, 2 łyżki cukru pudru i  ok 4 - 5 łyżek płynnej żelatyny.
  2. Dla ładnego wyrównania góry: odciąć obręcz, umieścić ją ok. 1 - 1,5 cm. nad tortem - wyłożyć krem i jednym ruchem długiego noża wyrównać i zdjąć nadmiar śmietany. Krótko schłodzić. Po schłodzeniu odciąć cieniutkim nożykiem brzeg przy obręczy (ja do tego używam nożyka do tapet).
  3. Obłożyć boki toru pozostałym kremem - schłodzić.
  4. Przygotować żel do przyklejenia malin:  zagotować szklankę wody z cukrem. Dodać sok z cytryny, żelatynę - wymieszać do rozpuszczenia żelatyny. Nie studzić od razu bardzo, można utrzymywać w lekko ciepłej wodzie, bo szybko tężeje. Jak stężeje zagrzać w ciepłej wodzie. 
  5. Po schłodzeniu tortu - przybrać malinami i listkami mięty, przyklejając na żel, można wrzucać do płynnego żelu i wyławiać widelcem.
*Zależy jak tort wykańczam, czasem ten kładę na górę, bo jest równy, zapieczony, bez porów. Ale tutaj tort cały wilgotny, a górę i tak wyrównywałam grubą warstwą śmietany - łatwiej było go nakładać na talerzyki.
**Wykonanie tej ilości kremu można rozłożyć na dwie tury - bo jest go bardzo dużo - ja robiłam najpierw z 1000 ml śmietany - rozłożyłam na ile mi starczyło, a potem dorabiałam z 500 ml.

SMACZNEGO!




10 sierpnia 2017

Tort bezowy malinowo - kajmakowy - mrożony

Inna wersja Torciku jeżynowego, blaty biszkoptowe zamieniłam na bezowe; jeżyny na maliny, a smak wzbogacony masą kajmakową - wyjątkowy!!! W kuchni, często co najlepsze jest dziełem przypadku. Ten tort jak i torcik jeżynowy robiłam zainspirowana przepisem na "Tort jogurtowy z owocami" z polskiej edycji czasopisma -  BBC Goodfood  nr 5/2015. Często w przepisach - szczególnie z czasopism - nie wiem z czego to wynika - coś nie do końca mi pasuje, albo myślę, że ja zrobiłabym to nieco inaczej. I tak torcik jeżynowy zrobiłam celowo bez jednego składnika, który był w przepisie - mleka skondensowanego - bałam się że masa będzie za rzadka, a nie chciałam go mrozić. Postanowiłam jednak tym razem zrobić krem tak jak w przepisie, ale mimo wszystko nie spróbowałam z mlekiem skondensowanym tylko z gotową masą kajmakową. I nie spodziewałam się tego smaku z takiego połączenia!  

SKŁADNIKI: tort średnicy 27 cm

blaty bezowe: trzy* o średnicy 24 cm 
250 ml białek
300 g miałkiego cukru
szczypta soli
kilka kropel soku z cytryny lub octu winnego
1 łyżka mąki ziemniaczanej

krem:
400 g malin + do dekoracji
1 łyżka cukru 
250 g mascarpone
1 litr śmietany kremówki
600 g jogurtu greckiego
510 g kajmaku 

dekoracja:
300 ml śmietany kremówki
250 g jogurtu greckiego
2 łyżki cukru pudru
maliny
przecier malinowy

PRZYGOTOWANIE:

Blaty bezowe:
  • Piekarnik rozgrzać do temperatury 150℃.  Na jasnym papierze do pieczenia narysować trzy kręgi o średnicy ok. 22 cm (średnica bezy w trakcie pieczenia trochę się powiększy). Odwrócić papier na drugą stronę i położyć na blasze.
  • Białka spienić, dodać sól, sok z cytryny - ubić na sztywno dodając pod koniec stopniowo cukier - ubijać do całkowitego rozpuszczenia cukru, na koniec wymieszać z mąką ziemniaczaną. Wypełnić wnętrze narysowanych kręgów. Piec ok. 1,5 godziny - zostawić w piekarniku do wystudzenia.
  • Maliny -  zagotować z cukrem, pogotować chwilę. Zostawić przykryte na 10 -15 min, po tym czasie bardzo dokładnie przetrzeć przez sitko. Z 400 g malin otrzymałam 425 ml przecieru. Przecier trochę pogotować do odparowania i otrzymania gęściejszej konsystencji - w trakcie mieszać.
WYKONANIE:
  1. Przygotować formę: płaski talerz i obręcz lub tortownicę wielkości ok. 27 cm.  Uciąć prostokątny (patrz zdjęcie) wysoki płat papieru okalający wnętrze obręczy, czy tortownicy - dużo wyższy. Zgiąć dłuższy brzeg papieru na wys. ok. 1 cm. i pociąć ten brzeg. Spód tortownicy posmarować dookoła masłem  i przykleić do niego pociętą część. Na to położyć  krążek papieru do pieczenia lub folii. Spiąć u góry spinaczem.
  2. Krem: mocno schłodzone mascarpone i śmietanę ubić na sztywno. Oddzielnie wymieszać jogurt z kajmakiem - mikserem i pomagając sobie łopatką. Połączyć delikatnie z ubitą z mascarpone śmietaną.  Krem podzielić na 3 części, do każdej z osobna wmiksować  kolejno 1/2, 2 i 8 łyżek przecieru malinowego (można inne ilości), tak żeby uzyskać różne odcienie masy.
  3. Na spód tortownicy ułożyć pierwszy blat bezowy, zalać go 1 częścią kremu, poza bezę - schłodzić w zamrażarce. Ułożyć kolejne blaty i kolejne części masy.  Zamrozić**. Po całkowitym zamrożeniu zdjąć obręcz, zgiąć brzeg papieru i zawinąć szczelnie.
  4. Przed podaniem zmiksować śmietanę z jogurtem i cukrem pudrem - na nie do końca sztywno. Wyjąć tort z zamrażalnika, zostawić na kilka minut w temperaturze pokojowej. Zdjąć papier, ułożyć na paterze - udekorować, układając łyżką śmietanę, polać przecierem i udekorować malinami.
*Robiłam z blatami bezowymi i również z bezami - można połączyć i zrobić np. jeden blat, a resztę beziki, ale beziki trzeba całkiem wysuszyć.
**Można przed całkowitym zamrożeniem, podzielić na części - żeby móc rozmrozić tyle, ile będzie potrzeba.

SMACZNEGO!






Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...